Prof. M. Ryba o wojnie na Ukrainie: Druga armia świata w istocie się skompromitowała
Cztery lata agresji Rosji na Ukrainę to mniej więcej tyle, ile trwała II wojna światowa na froncie wschodnim – od 1941 do 1945 roku. Przy czym tam zmieniało się wszystko. Niemcy byli pod Moskwą, a później Rosjanie zajęli Berlin. Tutaj wszystko stanęło w miejscu. Moskwie chodziło o to, by być w wielkiej euro-azjatyckiej grze politycznej. To się nie udało. Druga armia świata w istocie się skompromitowała – powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła agresję na Ukrainę. Moskwa określała to mianem „operacji wojskowej”, która miała zakończyć się w ciągu trzech dni. Po czterech latach wojna wciąż trwa. Kreml zajął zdecydowaną część Donbasu oraz m.in. obwodów zaporoskiego i chersońskiego, choć nie to było głównym celem ataku.
– Kluczowe były pierwsze tygodnie wojny. Celem operacji wojskowej było opanowanie całej Ukrainy, w tym Kijowa. Uderzenie z kierunku Białorusi szło do stolicy po to, ażeby wymienić władze i uczynić je sobie spolegliwe. Przez to – mając Ukrainę po swojej stronie – rozgrywać wielką grę w Europie, łącznie z uzależnianiem różnych krajów od ropy czy gazu. Chodziło o to, by być w wielkiej euro-azjatyckiej grze politycznej. To się nie udało – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba.
– Cztery lata to mniej więcej tyle, ile trwała II wojna światowa na froncie wschodnim – od 1941 do 1945 roku. Przy czym tam (…) zmieniało się wszystko. Niemcy byli pod Moskwą, a później Rosjanie zajęli Berlin. Tutaj wszystko stanęło w miejscu – dodał
Mija czwarta rocznica agresji Rosji na Ukrainę. Prezydent Wołodymyr Zełenski wskazał na skuteczny opór jego kraju. Do Kijowa we wtorek przybyli przedstawiciele UE oraz poszczególnych krajów Wspólnoty. Specjalną sesję odbył też Parlament Europejski. https://t.co/wwy6Gg8KzF
— Radio Maryja (@RadioMaryja) February 24, 2026
Politolog powiedział, że „Ukraińcy zniwelowali rosyjską przewagę przede wszystkim technologią, przy bardzo wydatnej pomocy amerykańskiej. Tutaj mówimy o danych wywiadowczych czy danych satelitarnych”.
– Jest też użycie nowoczesnej broni typu tanie i bardzo skuteczne drony oraz rakiety manewrujące. To wszystko spowodowało, że druga armia świata w istocie się skompromitowała – podkreślił wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.
Prof. Mieczysław Ryba odnosząc się do relacji rosyjsko-chińskich, zwrócił uwagę, że przedłużająca się wojna „uniemożliwia Moskwie twarde negocjacje z Pekinem, bo muszą liczyć na chińską technologię czy na sprzedaż dużej ilości węglowodorów do Chin”.
– Uzależnianie się od Chin jest pewnym minusem. Gdyby Władimir Putin wiedział, że wojna będzie tak długotrwała i politycznie będzie kosztować tak dużo, to by się na nią nie zdecydował – mówił politolog.
Po zmianie prezydenta w Stanach Zjednoczonych zmieniło się podejście Waszyngtonu do Rosji. Obecnie USA dążą do szybkiego zakończenia wojny. Wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego zauważył, że „Donald Trump ma mało czasu i chce stworzyć nowy porządek świata, zdając sobie sprawę z ograniczeń Stanów Zjednoczonych”.
– Amerykanie nie są już w stanie wszystkim dyktować, co chcą, ale są w stanie uzyskiwać dużo realnych korzyści (…). Dla Amerykanów Rosja – patrząc na strategiczny konflikt USA z Chinami – nie jest państwem, które trzeba zdezintegrować, bo zdezintegrowana Rosja stanie się łatwym łupem Chin ze względu na geografię. Prezydent Donald Trump proponuje więc Putinowi prostą rzecz – zatrzymujecie się tu, gdzie jesteście; nie panujecie nad Ukrainą i nie wchodzicie jako kluczowy gracz w rozgrywce europejskiej, bo jesteście za słabi (…). Putin się szarpie i nie przyjmuje propozycji – zaznaczył wykładowca AKSiM.
Rozmowę z prof. Mieczysław Ryba można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



