fot. wikipedia

Prof. E. Łon dla PAP Biznes: Za kilkanaście lub kilkadziesiąt miesięcy niewykluczony wniosek o obniżkę stóp proc.

W ciągu najbliższych kilkunastu lub kilkudziesięciu miesiącach możliwe jest złożenie wniosku o obniżkę stóp procentowych, z uwagi na sytuację makro w Polsce i Europie – napisał dla PAP Biznes członek RPP prof. Eryk Łon.

BANK CENTRALNY JAK ROZTROPNY DŁUGOTERMINOWY INWESTOR

Uważam, że przy prowadzeniu polityki pieniężnej należy zawsze brać pod uwagę możliwość wstąpienia różnych scenariuszy makroekonomicznych w przyszłości. Postawę odpowiedzialnego bankiera centralnego można porównać do postawy takiego inwestora giełdowego, który dokonuje wprawdzie swych lokat kapitału na bardzo długi okres, ale w sytuacjach nadzwyczajnych gotów jest zmodyfikować jednak nieco swoją strategię, w tym skład zarządzanego portfela np. akcji spółek. Można tu odwołać się do wręcz przemyśleń jednego z mistrzów rynków finansowych Eda Seykoty, który zwykł był mawiać, iż należy przestrzegać reguł bez zadawania pytań. Mogą być jednak jego zdaniem takie sytuacje, w których przyjęte na początku procesu inwestycyjnego reguły wyjątkowo złamać jednak można. Biorąc to pod uwagę nie będę ukrywał, iż w swym myśleniu o przyszłości staram się uwzględnić możliwość wystąpienia czarnego scenariusza, nawet bardzo czarnego. Uważam, że lepiej być przygotowanym mentalnie nawet na drastyczne wydarzenia, takie np. jak wybuch wojny, aby nie być zaskoczonym. Jeśli chcemy, aby do tego typu wydarzenia nie dochodziło, to podczas procesji Bożego Ciała prosimy Pana Boga o to, żeby obronił nas od wojny także dlatego, że natura ludzka wojny nie pragnie i chce się przed nią uchronić.

ZNACZENIE RELACJI AMERYKAŃSKO-CHIŃSKICH DLA NASTROJÓW KONSUMENTÓW

Dlatego jednoznacznie chcę powiedzieć, że obecnie bardzo intensywnie śledził będę przebieg oraz uwarunkowania rozmów amerykańsko-chińskich. Uważam, że wydarzenia związane z relacjami tych dwóch mocarstw mogą mieć ogromne znaczenie dla zwiększenia, bądź zmniejszenia ryzyka wybuchu wojny, bądź zachowania pokoju. To wszystko razem może po prostu wpływać na nastroje konsumentów, szczególnie te nastroje, które dotyczą nie tyle bieżącej oceny rzeczywistości, ale przyszłych zjawisk w sferze konsumpcji. Proszę pamiętać, że już teraz obserwujemy w szeregu krajach strefy euro procesy o charakterze quasi recesyjnym. Czymże bowiem jest utrzymywanie np. w Niemczech wskaźnika PMI dla tamtejszego przemysłu na poziomie wyraźnie poniżej 50 pkt ? Celowo wskazuję na sytuację w Niemczech jako potencjalny czynnik ryzyka dla perspektywy rozwoju naszej gospodarki. Historia ostatnich 30 lat tak się ukształtowała, że powiązania między gospodarką polską a niemiecką stały się dość intensywne. Z tego też powodu grozi nam quasi recesyjna gangrena za naszą zachodnią granicą. To bardzo niepokojące. Proszę zresztą, aby spojrzeć choćby na konsolidację tamtejszych niemieckich banków. Można na ten problem spojrzeć wieloaspektowo. Sytuacja finansowa czołowych banków niemieckich pozostawia jednak sporo do życzenia. Zniżki kursów akcji banków mających swą siedzibę w Niemczech od 2000 roku do chwili obecnej były w przypadku tych banków największych po prostu ogromne.

RYZYKO GANGRENY RECESYJNEJ W NIEMCZECH

Przypomina mi się tu scenariusz japoński. Pamiętam, że przez szereg lat po II wojnie światowej Japonia budowała konsekwentnie potęgę swojego rodzimego rynku akcji. Pojawiły się potem jednak problemy. Z tego też powodu panują tam tendencje stagnacyjne. Mimo to Japończycy nie poddali się. Nie sprzedali banków w ręce kapitału zagranicznego. Wytrzymali ten okres. Czy z podobnym scenariuszem będziemy mieli do czynienia w Niemczech? To jest pytanie kluczowe. Należy jednak zaznaczyć, że w przypadku Niemiec sytuacja może jest o tyle odmienna, że to nie Japonia, a Niemcy właśnie są naszym czołowym partnerem handlowym. Tam eksportujemy polskie towary. Konsolidacja niemieckich banków w połączeniu z silną obniżką cen akcji tych instytucji, jaka dokonała się na przestrzeni ostatnich 20 lat rodzi obawy o przyszłość gospodarki niemieckiej. O to jak szybko zdoła ona wyjść z tych swoich problemów. Z tego też powodu, biorąc pod uwagę ryzyko ekspansji różnego typu konfliktów na świecie oraz możliwość utrwalenia tendencji stagnacyjnych w Niemczech po prostu absolutnie odrzucam jakiekolwiek myślenie, wedle którego potrzebne byłyby podwyżki stóp procentowych w naszym kraju.

MOŻLIWY WNIOSEK O OBNIŻKĘ STÓP PROCENTOWYCH

Naturalnie przyszłości nie znamy i może zdarzyć się, że też zmienię zdanie. Ale chcę jasno i bardzo wyraźnie powiedzieć, że na podstawie prowadzonej przeze mnie analizy makroekonomicznej sytuacji w Polsce, Europie i na świecie uważam, że w najbliższych kilkunastu, bądź nawet kilkudziesięciu miesiącach niewykluczone jest podjęcie przeze mnie znów postulatu postawienia wniosku o obniżkę stóp procentowych. Chcę to jasno podkreślić, iż uważam skalę ewentualnych czynników ryzyka na tyle znaczącą w odniesieniu do sytuacji międzynarodowej, że byłoby błędem gdybym nie zechciał podzielić się z Szanownymi Czytelnikami Polskiej Agencji Prasowej tą swoją refleksją.

PATRIOTYCZNA POSTAWA STERNIKÓW POLSKIEGO ŻYCIA GOSPODARCZEGO

Mam jednak bardzo dobrą wiadomość: nasza gospodarka radzi sobie świetnie. Przede wszystkim dlatego, że cechy osobowe kierowników współczesnego państwa polskiego świadczą o ich dużej odpowiedzialności oraz posiadaniu takiej wiedzy merytorycznej, która w połączeniu z silną motywacją patriotyczną stanowią żelazną rękojmię, iż polska polityka gospodarcza prowadzona będzie w sposób odpowiedzialny i jednoznacznie energiczny, co pozwoli Polsce stopniowo stawać się może nie tyle od razu światowym mocarstwem, ale w każdym razie do tego celu się przybliżać.

Polska polityka budżetowa jest prowadzona odpowiedzialnie. Jest ona zarówno dynamiczna, jak i wyważona a także elastyczna. Taka postawa buduje dużą wiarygodność Polski na arenie międzynarodowej. Pozwala nam bezpiecznie pozyskiwać kapitał na rynkach międzynarodowych. Programy socjalne wzmacniają poczucie bezpieczeństwa polskich rodzin. Tym samym stabilizują nastroje konsumenckie i przyczyniają się do budowy trwałych postaw rozwoju społeczno-gospodarczego.

Warto wzmacniać współpracę NBP z polskimi organami władzy. Myślę, że potrzebna jest także ciągła refleksja nad udoskonaleniem współpracy NBP z polskim rządem i polskim parlamentem, w tym nie tylko z sejmem, lecz także senatem, która to izba niedawno obchodziła ważne wydarzenie jakim była 30 rocznica pierwszych całkowicie wolnych wyborów po II wojnie światowej. Można by pomyśleć o wzmocnieniu pozycji senatu w zakresie relacji z Narodowym Bankiem Polskim. Sądzę, że pomysły, które mogłyby przyczynić się do wzmocnienia owej współpracy między NBP a senatem mogą być bardzo różne. Tym niemniej nie będę ukrywał, że warto nad tego typu współpracą mocno pomyśleć. Senat jest traktowany jako instytucja nieco wyciszona, instytucja o swoistej refleksji opartej na nieco innym stylu dyskusji niż ta, która prowadzona jest w sejmie, a każda z tych form dyskusji ma swoje zalety. Może jednak warto dziś zwrócić uwagę na podkreślenie właśnie roli senatu. To wymaga jednak daleko idących przemyśleń.

NOWYCH LUDZI PLEMIĘ” NADZIEJĄ POLSKIEJ POLITYKI PIENIĘŻNEJ

Współczesna rzeczywistość stawia przed nami nowe wyzwania. Rośnie nam nowe pokolenie polskiej młodzieży. Patrzę optymistycznie na zachowania młodych Polek i Polaków. Dostrzegam w nich młodzieńczy entuzjazm, otwartość na zmiany i ciekawość świata połączoną jednak, co bardzo ważne z przywiązaniem do polskości, do języka polskiego, do polskiej tradycji, do znaczenia rodziny w życiu człowieka. Jestem głęboko przekonany, że zręby przyszłej polskiej polityki pieniężnej powinni budować głównie ci, którzy w porę dostrzegą nadchodzące wyzwania i którzy będą na tyle mądrze umieć zastosować odpowiednie środki budujące dobry potencjał rozwoju społeczno-gospodarczego. Aby było to możliwe trzeba nam młodych dynamicznych Polek i Polaków, którzy będą stanowić zaczyn nowej elity, aby jako to mawiał kiedyś (2 lutego 1981 roku) prymas Polski Stefan Wyszyński pojawiło się w naszym kraju „nowych ludzi plemię”. Dlatego ma to znaczenie, gdyż być może model polityki pieniężnej, który sprawdzał się w przeszłości niekoniecznie musi sprawdzić się w przyszłości. Dlatego tak ważne jest, aby w polskich szkołach podstawowych, średnich i wyższych podejmowana była tematyka polityki pieniężnej i inwestowania na rynku akcji. Chciałbym, aby Polska stała się światowym liderem, a wręcz światowym mocarstwem w promowaniu wiedzy o niestandardowych instrumentach w zakresie polityki pieniężnej oraz promowaniu wiedzy o metodach analizy rynków akcji przydatnych w samodzielnym inwestowaniu swoich oszczędności. Nie ma żadnego powodu, aby Polska miała nie wygrać rywalizacji na tym polu z dotychczasowymi liderami, w tym ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej. Dlatego też procesy inwestycyjne obserwuję ze spokojem.

STABILNE STOPY PROCENTOWE NBP KORZYSTNE DLA POLSKIEJ GOSPODARKI

Dostrzegam oczywiście rosnące ceny żywności, a także innych towarów. Tym niemniej jednak chciałbym, aby moi rodacy mieli takie oto przekonanie, iż stabilne umiarkowane stopy procentowe takie właśnie, którymi charakteryzuje się Polska są korzystne dla każdego z nas. Z jednej strony stwarzają one szanse na to, iż koszty kredytów, w tym zwłaszcza hipotecznych nie będą za bardzo wzrastały, a może nawet obniżą się, co jest ważne dla polskich rodzin poddanych próbie spłacania owych kredytów przez wiele lat. Z drugiej strony fakt, iż stopy są umiarkowane i nie przekraczają radykalnie inflacji, a nawet stóp od lokat depozytowych, może skłaniać Polaków do podejmowania ryzyka do prowadzenia własnej działalności gospodarczej, do samodzielnego tworzenia własnego portfela akcji spółek giełdowych. Dzięki temu umiarkowane stopy procentowe mają po prostu szereg zalet. Ponadto utrzymywanie stóp na umiarkowanym stabilnym poziomie stanowi swoisty sygnał dla polskich przedsiębiorców oraz tych, którzy kierują wielkimi korporacjami działającymi na terenie Rzeczpospolitej Polskiej, iż warto inwestować w Polsce, gdyż polska polityka pieniężna sprzyja i sprzyjać powinna podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.

POLITYKA FED A RETORYKA PREZYDENTA D. TRUMPA

Sądzę, że przebicie historycznego szczytu na wykresie indeksu giełdowego Standard &Poors 500 jest generalnie czynnikiem pozytywnym. Przyznam, że jednak wolałbym, aby owo przebicie było bardziej zdecydowane, wówczas bowiem szanse na kontynuację trendu wzrostowego byłyby na giełdzie nowojorskiej większe. Wiele zależeć będzie od postawy amerykańskiego banku centralnego. W ostatnich dniach możemy zaobserwować zwiększoną aktywność medialną prezydenta D. Trumpa, który swymi czasami „ostrymi jak brzytwa” wypowiedziami stara się mobilizować członków tamtejszego Komitetu Otwartego Rynku, czyli gremium decyzyjnego o poziomie amerykańskich stóp procentowych do łagodzenia polityki pieniężnej. Nie wykluczam, że apele te w końcu przyniosą swoje skutki. Już w ostatnich dniach zresztą widzimy, iż dwóch członków amerykańskiej władzy monetarnej James Bullard oraz Neel Kashkari silnie wskazuje na potrzebę obniżania stóp procentowych. Myślę, że w końcu do zapoczątkowania fazy łagodzenia polityki pieniężnej dojdzie i warto mieć na uwadze tą okoliczność, aby jeszcze bardziej utrwalać w sobie potrzebę myślenia o zewnętrznych czynnikach ryzyka dla naszej gospodarki.

INSTRUMENTY NIESTANDARDOWE PO POLSKU

Mówiąc o instrumentach niestandardowych myślę o takich instrumentach, które będą przede wszystkim przyczyniać się do stabilizacji sytuacji na polskim rynku pracy, które będą odpowiadać na nadzwyczajne sytuacje w gospodarce, gdyby one się pojawiły. Nie ma powodów, aby rezygnować z używania instrumentów niestandardowych, które osobiście skłonny jestem porównywać do bardzo dobrze zaostrzonego noża, którego w razie potrzeby należy użyć. Po to, żeby „pokroić warzywa lub owoce”. Takie myślenie o instrumentach niestandardowych powinno być zarówno trwałe, jak i też dyskretne, z jednej strony należy mówić w sposób ogólny, choć dość konkretny o pewnych celach tych instrumentów, ale z drugiej strony z uwagi na potrzebę zachowania dyskrecji nie należy ujawniać wszystkiego. Potrzebny jest proces wypracowywania konkretach rozwiązań, co wymaga refleksji dokonywanej w ciszy gabinetów Narodowego Banku Polskiego. Ufam, że dzięki temu zaufanie do NBP będzie stopniowo się jeszcze bardziej zwiększało choć i tak jest już spore. Myślę zresztą, że wzrost zaufania do NBP powinien leżeć w interesie każdego Polaka i każdej Polki, gdyż wszyscy posługujemy się banknotami, monetami NBP czy to w obrocie gotówkowym, czy też bezgotówkowym. Liczę na to, że przedstawiciele mediów włączą się w proces budowy zaufania do NBP w sposób jeszcze bardziej intensywny niż dotychczas. Oczywiście należy przyglądać się rozwiązaniom w innych krajach. Zawsze jednak pamiętając o tym, iż sami jesteśmy także zdolni do wymyślania oryginalnych rozwiązań w polityce pieniężnej.

Jednym z takich polskich instrumentów niestandardowych mogłyby być kredyty dla małych i średnich firm, które mają problemy z zatorami płatniczymi. To jedno z wyzwań, na które warto starać się dać odpowiedź także za pomocą instrumentów polityki pieniężnej przy jednoczesnym zastrzeżeniu, że bank centralny mógłby wkraczać tylko wówczas, gdyby było to absolutnie niezbędne. Należy jednak poważnie rozważyć możliwość wprowadzenia takich instrumentów kredytowych, które mogłyby przyczyniać się do złagodzenia tego ważnego problemu jakim są zatory płatnicze. Byłoby to szczególnie ważne wówczas gdyby okazało się, że problem zatorów płatniczych wpływa istotnie na perspektywy zatrudnienia. Myślę, że polityka pieniężna w warunkach bezpośredniego cel inflacyjnego powinna być tak prowadzona aby jej prowadzenie było jak najbardziej łagodne dla rozwoju społeczno-gospodarczego, w tym dla sytuacji na rynku pracy. Dopuszczam więc taką możliwość, że NBP mógłby udzielać kredytów bankom komercyjnym na szczególnie dogodnych warunkach w sytuacji, gdyby banki te zobowiązały się udzielać nieoprocentowanych kredytów dla takich podmiotów gospodarczych, które mają trudności płatnicze a jednocześnie przedstawią wiarygodny program restrukturyzacji swojej działalności przy jednoczesnym założeniu, że elementem owego procesu restrukturyzacji nie będzie zwalnianie pracowników. Dopuszczam także i taki wariant, że NBP mogłoby kupować akcje tych spółek, które mają problemy z zatorami płatniczymi a spełnią warunki, o których mowa była w odniesieniu do kredytów udzielanych dla tego typu podmiotów gospodarczych. Oczywiście problem wymaga głębszej analizy. Niemniej jednak warto o nim dyskutować zarówno publicznie, jak i w pewnej dyskrecji, gdyby już pojawiła się potrzeba zastosowania takich instrumentów.

ZŁOTY WALUTĄ POLSKI PO WSZE CZASY

Kończąc swoje rozważania liczę na to, że przywódcy wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej dojdą w końcu do wniosku, że oficjalne wyłączenie Polski z obowiązku przyjęcia tzw. wspólnej waluty leży po prostu w interesie nie tylko Polski, lecz także Europy i świata. Dlatego do wyłączenia tego w końcu dojdzie. Problem jest bardzo prosty do rozwiązania w przyszłości. Przecież zarówno Dania, jak Wlk. Brytania otrzymały status państwa, które nie muszą jak to się popularnie mówi przystępować do strefy euro. Dlatego mówię jasno i wyraźnie złoty ma pozostać polską walutą narodową po wsze czasy. Ma tak być i basta!

prof. Eryk Łon

drukuj