fot. cm.kul.pl

Prof. A. Jabłoński: Ameryka się przebudziła, ale nie tak, jak chcieliby tego ideolodzy przebudzonej świadomości

Ameryka się przebudziła, ale nie tak, jak chcieliby tego ideolodzy przebudzonej świadomości. Realne przebudzenie to przejrzenie na oczy, które wcale nie sprowadzało się do zaglądania we własne portfele. Pieniądze, wbrew obłudnym twierdzeniu wielu, nie były najważniejszym motywem przegranej przedstawicielki ideologii przebudzonej świadomości, przynajmniej nie w tym uproszczonym znaczeniu, że ludzie nieco zbiednieli i dlatego porzucili wartości i sprzedali je za obietnicę większej mamony. Jeśli chodzi o zapatrzenie w mamonę, to stoi ona u podstaw ideologii przebudzenia – mówił prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i TV Trwam.

Choć wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych są już rozstrzygnięte, to emocje, jakie zostały wywołane wyborem Donalda Trampa, są wciąż silne. Jak zaznaczył felietonista, przegrana Kamali Harris jest zastanawiające pod względem jej przyczyny.

– Przebudzona i oświecona większość społeczeństwa amerykańskiego popierana przez wszystkie oświecone centra polityki światowej miała zapewnić wygraną Harris – taka nowoczesna, amerykańska, postępowa – ale naród do niej nie dorósł, wolał znienawidzonego przez elity Donalda Trumpa. Uznano to jednak za efekt zbyt późnego wycofania Joe Bidena z wyścigu o prezydenturę, za brak gotowości Amerykanów na rządy kobiety oraz za postawienie spraw ekonomicznych przed wartościami. We wyszytych tych tłumaczeniach porażki kandydatki Demokratów pobrzmiewa przekonanie, że światłe dążenia do dominacji prawdy, dobra i piękna przegrały z populizmem opartym na złu, kłamstwie i brzydocie – podkreślił socjolog.

Dodał, że taka diagnoza jest nie tylko wyrazem pogardy elity dla większości, która ujawniła się w całych Stanach Zjednoczonych, ale jest także wyrazem zadufania i oderwania od rzeczywistości.

Ameryka się przebudziła, ale nie tak, jak chcieliby tego ideolodzy przebudzonej świadomości. Realne przebudzenie to przejrzenie na oczy, które wcale nie sprowadzało się do zaglądania we własne portfele. Pieniądze, wbrew obłudnym twierdzeniu wielu, nie były najważniejszym motywem przegranej przedstawicielki ideologii przebudzonej świadomości, przynajmniej nie w tym uproszczonym znaczeniu, że ludzie nieco zbiednieli i dlatego porzucili wartości i sprzedali je za obietnicę większej mamony. Jeśli chodzi o zapatrzenie w mamonę, to stoi ona u podstaw ideologii przebudzenia. To właśnie dostrzegli obywatele, że grupy samozwańczych obrońców równości traktują ich jako winnych uciskania i wykluczania różnych nienormatywnych mniejszości, tylko dlatego, że – mówiąc umownie – są białymi heteroseksualnymi mężczyznami. Jako uprzywilejowana większość okazywali się we wszystkich swoich tradycyjnych działaniach winni rasizmu, seksizmu, dyskryminacji, a obrońcami uciśnionych ogłosili się miliarderzy z korporacji i banków, którzy stali się sprzymierzeńcami policji myśli, których prominentną liderką polityczną jest Kamala Harris – wyjaśnił prof. Arkadiusz Jabłoński.

Zaznaczył, że tak uformowana nowa lewica korporacyjno-finansowa z ofiarnej walki o wartości uciskanych mniejszości uczyniła sobie usprawiedliwienie dla własnego zwiększenia bogactwa.

Dostrzegli to Amerykanie, którym w tej walce o wartości uciskanych mniejszości ograniczano ich wolną wolę jako zdolność do samodzielnego kształtowania własnego życia. Zobaczyli, że formowane przebudzenie, stosując mechanizmy manipulowania tradycyjnej kultury, prowadzi jedynie zbiorowego nękania, poniżania, pomawiania innych form ostracyzmu osób, organizacji bądź instytucji, które chcą zachować prawo decydowania o swoich wyborach, myślach i słowach zawsze i wszędzie tam, gdzie nie łamią prawa, zasad moralności, dobrych obyczajów. Jednak dla ideologów przebudzenia właśnie te dążenia okazują się problematyczne i kontrowersyjne, gdyż są wyrazem braku subordynacji i odmiennego spojrzenia na kwestie, w których oświecona elita, kumulująca w swoich rękach większość władzy, własności i pieniądza, orzeka co można myśleć i robić, a czego nie wolno – wskazał ekspert.

radiomaryja.pl

drukuj