fot. PAP

Prezydent: Demokracja w Polsce ma się nie najgorzej, dowodem – demonstracje

Prezydent Bronisław Komorowski komentując sobotni marsz PiS-u w Warszawie, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego twierdzi, że demokracja w Polsce ma się nie najgorzej, a dowodem na to są organizowane demonstracje.

Nieprawidłowości w wyborach samorządowych świadczą że z demokracją w naszym kraju nie jest jednak najlepiej – komentuje wypowiedź prezydenta  europoseł Zdzisław Krasnodębski.

Bronisław Komorowski na antenie jednej z rozgłośni radiowych mówił dziś, że to oryginalny pomysł, aby sugerując z jednej strony, że jest zagrożona demokracja, jednocześnie z tej demokracji w pełni korzystać.

Według prezydenta Komorowskiego – zgromadzenie pod hasłem „sfałszowano wybory”, to próba robienia polityki partyjnej kosztem wiarygodności, polskiego państwa, tym bardziej  że to niewiele ma, albo nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.        Nie zgadza się z tym europoseł Zdzisław Krasnodębski.

– Fakt, że wybory samorządowe zostały przeprowadzone nieprawidłowo, że mieliśmy do 3 mln głosów nieważnych. Jeżeli mówi się o tym innym osobom, tak jak my mówiliśmy o tym posłom z Parlamentu Europejskiego lub, jeżeli z tym faktem zapoznają się dziennikarze zagraniczni, to wywołuje to szok i niedowierzanie. Ten fakt oczywiście świadczy o tym, że z demokracją w Polsce nie jest najlepiej. Podobnie pan prezydent i jego wypowiedzi i działalność tuż przed tym marszem, a również w czasie trwania wyborów, świadczyły również o tym, że z demokracją polską nie jest najlepiej – powiedział europoseł Zdzisław Krasnodębski.      

Europoseł dodaje, że ci którzy wyszli na ulicę w minioną sobotę wykazali się troską o demokrację w naszym kraju.

RIRM

drukuj