fot. https://twitter.com/Straz_Graniczna

Prezydent A. Duda podpisał nowelizację ustawy pozwalającej na wprowadzenie czasowego zakazu przebywania w strefie przygranicznej

Stan wyjątkowy na granicy przestaje obowiązywać o północy. Sejm przyjął w tej sprawie nowelizację ustawy, która pozwoli ministrowi spraw wewnętrznych wprowadzić czasowy zakaz przebywania w strefie przygranicznej. Nowelizacja została już podpisana przez prezydenta. 

Nowelizacja ustawy o ochronie granicy państwowej pozwoli ministrowi spraw wewnętrznych i administracji na wprowadzenie czasowego zakazu przebywania w strefie nadgranicznej po konsultacji z Komendantem Głównym Straży Granicznej. Z zakazu mają być wyłączeni m.in. mieszkańcy. Nowelizacja da też możliwość pracy dziennikarzom.

– Nowelizacja dopuszcza możliwość obecności dziennikarzy, ale uporządkowanej, ucywilizowanej. Decyzje w tej sprawie będzie podejmował komendant danej placówki Straży Granicznej – wyjaśnił poseł Jarosław Zieliński z PiS.

Senat zgłosił do projektu kilka poprawek. Opozycja chciała, by zakaz przebywania na terenach przygranicznych obowiązywał maksymalnie trzy miesiące. Zgłoszone poprawki rozszerzały także katalog firm, które miałyby otrzymać rekompensaty z tytuł zakazu przebywania w strefie przedgranicznej. Senat postulował także za tym, by karę aresztu za złamanie zakazu przebywania w strefie przygranicznej zmienić na karą grzywny. Poprawki odrzucił jednak Sejm.

Rozwiązania zaproponowane przez rząd krytykuje opozycja. To dlatego, że w momencie zagrożenia społeczeństwo staje po stronie władzy i z tym opozycja nie może się pogodzić – wskazał socjolog, dr Jerzy Żurko.

– Co by nie robiła opozycja, to swoimi decyzjami tego nie zmieni. Może tylko powiększyć skale poparcia, co zresztą usilnie od dłuższego czasu czyni – powiedział dr Jerzy Żurko.

Opozycja oczekuje przede wszystkim nieograniczanego dostępu dziennikarzy do polsko-białoruskiej granicy.

– To jest podstawa, która powinna być zrealizowana, żebyśmy czuli się bezpiecznie – przekonywała wicemarszałek Sejmu, Małgorzata Kidawa-Błońska.

– Sytuacja, w której międzynarodowi dziennikarze relacjonują wydarzenia na granicy ze strony białoruskiej, patrząc na to oczami białoruskich służb, nie jest dla nas komfortowa – powiedziała poseł Paulina Hennig-Kloska z Polski 2050.

Bartosz Brzyski, politolog, przypomniał, że praca dziennikarzy na granicy przed wejściem w życie stanu wyjątkowego budziła zastrzeżenia.

– Wielu dziennikarzy przedstawiało, robiło czarny pijar polskiej Służbie Granicznej – zaznaczył Bartosz Brzyski.

Przyjęty przez Sejm projekt umożliwi dziennikarzom pracę na miejscu, ale pod nadzorem polskich służb.

Tymczasem dochodzi do kolejnych ataków na polską granicę. Polskich funkcjonariuszy obrzucano kamieniami i petardami. [czytaj więcej] 

Co więcej, ppor. Anna Michalska, rzecznik Straży Granicznej, poinformowała, że na Białorusi jest około 10 tysięcy cudzoziemców, którzy planują przekroczyć nielegalnie granicę. [więcej]

 

TV Trwam News

drukuj