PAP/Leszek Szymański

Prezydent A. Duda: Będę protestował przeciw działaniom, które nie służą społeczeństwu

Będę wspierał dobre działania Sejmu i rządu, ale protestował przeciw tym działaniom, które nie służą społeczeństwu – podkreślił w czwartek ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami Turku (woj. wielkopolskie).

 

Prezydent zaznaczył, że chciałby dalej wspierać „te dobre działania, które są realizowane przez większość parlamentarną, sejmową i przez obecny rząd”, który – jak przyznał – jest mu bliski. Oświadczył jednak, że będzie się sprzeciwiał tym działaniom, które nie służą społeczeństwu.

„Jeżeli zobaczę jednak, że moi koledzy robią rzeczy, które nie służą społeczeństwu, nie realizują tych zobowiązań, które na siebie przyjęliśmy, albo które mają niby je realizować, ale będą to robiły źle, to będę nadal, wobec tego protestował. Taka jest odpowiedzialna rola prezydenta Rzeczpospolitej” – oświadczył Andrzej Duda.

Nawiązał też do programów społecznych rządu i działań, które – jak mówił – w ciągu pięciu lat przyczyniły się do tego, że Polacy nie muszą wyjeżdżać za pracą.

Prezydent powiedział, że programy społeczne są realizowane m.in. dzięki „rzetelnej polityce podatkowej”. W tym kontekście mówił o tzw. dziurze VAT-owskiej, przez którą państwo miało tracić 50 mld zł.

„Przynajmniej w dużym stopniu ona została załatana i dzisiaj, w dużym stopniu, możliwe jest wypłacanie tych wszystkich świadczeń” – powiedział Andrzej Duda.

Dodał, że m.in. dzięki „załataniu dziury VAT-owskiej” wkrótce zostanie wypłacona tzw. 13. emerytura.

„To także dzięki temu możliwa była naprawdę poważna waloryzacja świadczeń emerytalnych (…) To nie jest przysłowiowe 8, czy 20 zł. To jest 70 zł. To już jest konkret. Jeżeli do tego dodamy tę trzynastą (emeryturę), to już zaczynają być w miarę rozsądne pieniądze (…) choć wiem, że tym, którzy mają najniższe świadczenia cały czas trudno się żyje” – powiedział Andrzej Duda.

Prezydent przyznał, że zdaje sobie sprawę ze wzrostu cen w kraju.

„Też płacę rachunki w domu w Krakowie, za mieszkanie, w którym mieszka nasza córka” – dodał.

„Rosną ceny. No proszę państwa rosną. Ale chcę państwa uspokoić – wiele z nich rośnie tylko przejściowo. Chociażby przez takie wydarzenia, które są zupełnie od nas niezależne, jak choćby kryzys na Bliskim Wschodzie, który spowodował wzrost cen ropy naftowej. Pociągnął za sobą wzrost cen paliw (…) Ale te ceny już zaczynają spadać, bo ten kryzys miał charakter przejściowy” – powiedział.

Odnosząc się do ochrony zdrowia zapewnił, że polska służba zdrowia, w tym także onkologia, jest modernizowana. Dodał, że w odpowiedzi na przewidywany wzrost zachorowań na nowotwory w najbliższych latach, przygotowano Narodową Strategię Onkologiczną.

„Eksperci przewidują, że zachorowania na choroby onkologiczne wzrosną w najbliższym czasie o 15 proc. a w ciągu dziesięciu lat o 20 proc. Trzeba na to wyzwanie odpowiedzieć, dlatego przygotowaliśmy Narodową Strategię Onkologiczną. Mamy pełną świadomość, że wydatki na polską onkologię będą jeszcze wyższe. Chcemy modernizować polską onkologię i udoskonalać ją. I te działania są podejmowane i będą prowadzone” – powiedział Andrzej Duda.

Podkreślił, że wspólnie z rządem podjął „inicjatywę w celu zwiększania wydatków na służbę zdrowia” do poziomu 6 proc. PKB.

„Za czasów poprzednich rządów wydawano na onkologię 7 mld złotych, dzisiaj jest 11 miliardów” – powiedział prezydent.

Zapewnił również, że „w Polsce sytuacja z koronawirusem jest opanowana”.

„Rozmawiałem z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim na temat ochrony Polaków przed koronawirusem, i słyszę: +tak, jesteśmy przygotowani i zabezpieczeni+. Wszystkie podejrzane przypadki zostają przechwycone i są odpowiednio przygotowane warunki, żeby było bezpieczeństwo epidemiologiczne” – dodał.

Według prezydenta zwiększa się bezpieczeństwo militarne Polski m.in. dzięki modernizacji armii.

„Chcemy także, żeby rodziny żołnierzy były spokojniejsze, że ten żołnierz jest zabezpieczony, że sprzęt, na którym służy jest najlepszy” – dodał.

Wskazał, że bezpieczeństwo kraju wzrosło także dzięki obecności wojsk sojuszniczych, które zostały do Polski zaproszone.

„Wszyscy wiedzą, dlaczego – dlatego, że wybuchła wojna na Ukrainie i okazało się, że jest realne niebezpieczeństwo, że będą rosły te zakusy imperialne, i że jest potrzebne pokazanie, że Sojusz Północnoatlantycki żyje” – powiedział prezydent.

Dodał, że przybycie do Polski sił NATO pokazało, że wschodnia flanka Sojuszu obejmuje zarówno nasz kraj, jak i państwa bałtyckie, a „granica NATO to nie jest granica na Odrze”.

Podkreślił, że służby takie jak policja i straż pożarna są modernizowane. Podziękował m.in. strażakom, również strażakom ochotnikom, za służbę.

„Strażacy mogą być spokojni. W najbliższym czasie kolejne wozy trafią do straży pożarnej, także do straży pożarnych ochotniczych. Chcemy stopniowo wymienić te 40-letnie często samochody” – powiedział prezydent.

Zwrócił uwagę, że kupowany dla Ochotniczych Straży Pożarny używany sprzęt gaśniczy wymagał drogiej certyfikacji w Polsce. Według prezydenta wielu gmin nie było stać na uzyskanie takiej homologacji. Prezydent poinformował, że zwrócił się do MSWiA o to, żeby kwoty za przegląd i uzyskanie certyfikatów zostały „drastycznie obniżone”.

„One zostaną kilkakrotnie obniżone w najbliższym czasie” – zapowiedział.

„Te wozy są i powinny służyć, przede wszystkim właśnie strażakom ochotnikom, bo to oni mają ich najwięcej” – dodał.

Prezydent przyznał również, że chciałby, aby w Polsce „było więcej spokoju”. Podkreślił, że stara się „wyciszyć emocje i panować nad emocjami”. Podkreślił, że jeżeli sam popełnia czasem błędy, to potrafi powiedzieć słowo „przepraszam”. Poprosił też innych polityków o panowanie nad emocjami.

„I żeby przede wszystkim w swojej działalności nie ranić innych, nie obrażać innych ludzi, nie gorszyć. Bo to także pokazuje, jaka jest jakość państwa. I to jest także kwestia tego, żeby ludzie w Polsce mogli żyć spokojnie, żeby ich nie denerwowało to, co płynie z dyskusji między politykami z telewizji, tylko żeby te dyskusję były merytoryczne, żeby te dyskusje były z poszanowaniem zasad kultury, żeby te dyskusje miały swoją klasę, bo ja to nazywam klasą” – powiedział prezydent.

Prezydent w czwartek rozpoczął objazd po kraju na pokładzie DudaBusa. Jako pierwsze miejscowości odwiedził Łowicz (woj. łódzkie), a potem Turek (woj. wielkopolskie). W drodze z Łowicza do Turku DudaBus zatrzymał się na krótką przerwę kawową na stacji benzynowej Orlen. Następnie prezydent zatrzymał się w jednym z małych sklepów w okolicach Turku, gdzie zrobił zakupy.

„Bardzo nam się dobrze żyje teraz, dzięki panu. Naprawdę, bardzo serdecznie dziękuję” – mówiła do prezydenta starsza kobieta przed sklepem.

„Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej, po to się staramy” – odpowiedział jej Andrzej Duda dodając, że będzie tzw trzynasta emerytura.

„Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej” – powiedział prezydent na zakończenie rozmowy.

PAP

drukuj