Prezydencki doradca S. Mazurek: Zapowiedzi, że w Polsce nie będą organizowane szczyty europejskie, to obniżanie rangi polskiej prezydencji
Zapowiedzi, że w Polsce nie będą organizowane szczyty europejskie, to obniżanie rangi polskiej prezydencji. Panu prezydentowi zależy na tym, żeby polska prezydencja zakończyła się sukcesem, ale bez aktywnych działań, bez organizowania takich spotkań, gdzie możemy o te ważne polskie interesy zabiegać na forum liderów, będzie to bardzo trudne – mówił w sobotnim „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Sławomir Mazurek, doradca prezydenta Andrzeja Dudy.
W kwestii objęcia przez Polskę prezydencji w Unii Europejskiej, uwaga mediów skupiła się głównie na tym, że na uroczystości inaugurującej tę prezydencję nie był obecny prezydent Andrzej Duda.
– Mówienie teraz o tym, że wydarzyło się coś szczególnego, to jest próba – być może – przykrywania tego, co naprawdę się wydarzyło, a te zapowiedzi, że w Polsce nie będą organizowane szczyty europejskie, to obniżanie rangi polskiej prezydencji. Panu prezydentowi zależy na tym, żeby polska prezydencja zakończyła się sukcesem, ale bez aktywnych działań, bez organizowania takich spotkań, gdzie możemy o te ważne polskie interesy zabiegać na forum liderów, będzie to bardzo trudne. Ta uroczystość w Teatrze Narodowym była bardzo okazała. Zaproszenie – jak wiemy – zostało wysłane na początku grudnia do Kancelarii Prezydenta, ale nikt z rządu się nie pofatygował do głowy państwa, żeby osobiście zaprosić i zaproponować panu prezydentowi jakieś wystąpienie i formę jego udziału – mówił Sławomir Mazurek.
Zamiast tego do Kancelarii wysłano standardowe zaproszenie na papierze. Choć głowa państwa nie przybyła na uroczystość inauguracyjną, to uczestniczył w niej prezydencki doradca Wojciech Gerwel – wybitny specjalista od polityki międzynarodowej.
Co ciekawe, w wydarzeniu nie uczestniczyło też wielu europejskich liderów, w tym przewodnicząca Komisji Europejskiej i przedstawiciele Węgier, które sprawowały prezydencję w UE przed Polską.
– To też niezrozumiałe z tego względu, że można mieć różne osobiste urazy, ale w polityce, w działaniu na rzecz dobra Rzeczpospolitej, te osobiste przekonania nie powinny mieć znaczenia. Dyplomacja i w ogóle praca Unii Europejskiej polega na tym, że prezydencje działają w pewnych trojkach, więc jedna prezydencja się kończy, druga się przygotowuje, przekazuje sobie informacje. Ten przepływ, żeby zapewnić płynność działań Komisji, ma bardzo duże znaczenie – zaznaczył prezydencki doradca.
Gość „Polskiego punktu widzenia” obawia się, że polska prezydencja w UE będzie straconą szansą. Podobną opinię na antenie Radia Maryja wyraził były europoseł [Jacek Saryusz-Wolski].
O tym, że rząd nie traktuje tego czasu z należytą powagą, świadczy wspomniana wcześniej decyzja, by nadchodzący szczyt unijny nie odbył się w Polsce, ale w innym kraju. Jak donoszą media, może to być spowodowane tym, że Donald Tusk nie chce, by prezydent Andrzej Duda witał zgromadzonych na nim gości, a właśnie tego wymaga protokół dyplomatyczny.
– Aż mi się nie chce wierzyć w to, żeby to było coś takiego, bo to by świadczyło o jakimś kompletnym odklejeniu, kompletnym oderwaniu od tego, czym jest interes państwa, czym są nasze narodowe interesy (…). To by świadczyło też o małostkowości i to by było coś bardzo niepokojącego – stwierdził Sławomir Mazurek.
W programie poruszono też inne ważne tematy, takie jak [protest rolników, transportowców, leśników i myśliwych], który odbywał się tego samego dnia, co inauguracja polskiej prezydencji w UE.
radiomaryja.pl



