fot. pixabay.com

Prezes NBP: Obniżki stóp będą możliwe, gdy będzie pewność, że inflacja spadnie w granice celu

Jeśli będzie tak, jak przewidujemy, to podwyżek stóp procentowych nie będzie. Obniżka nastąpi wtedy, kiedy będzie całkowita pewność, że inflacja spadnie do celu inflacyjnego – powiedział prezes Narodowego Banku Polski, prof. Adam Glapiński, podczas czwartkowej konferencji prasowej.

https://www.youtube.com/watch?v=lnmhjQER8_g

Według marcowej projekcji inflacji NBP roczna dynamika cen znajdzie się z 50-proc. prawdopodobieństwem w przedziale 10,2-13,5 proc. w 2023 roku. W projekcji listopadowej była mowa o przedziale 11,1-15,3 procent.

Jesteśmy bardzo usatysfakcjonowani w banku centralnym, że realizuje się projekcja inflacyjna, którą nasz bank przedstawił. Rzeczywiście realizuje się gwałtowny ruch w dół z tego płaskowyżu, o którym informowaliśmy powiedział prezes NBP, Adam Glapiński, podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Zastrzegał jednak, że Rada Polityki Pieniężnej „nie zakończyła cyklu podwyżek”.

„Jesteśmy gotowi na każdą sytuację. Mógłbym powiedzieć, (…) że z posiedzenia na posiedzenie patrzymy, jaka jest sytuacja i reagujemy” – dodał.

Zaakcentował, że liczy, iż sytuacja będzie się rozwijać – jak to założono w projekcji dotyczącej inflacji – i nie będzie nagłych, nieprzewidzianych zdarzeń.

„Jeśli będzie tak, jak przewidujemy i jak przewidują analitycy, to podwyżek nie będzie, a w pewnym momencie nastąpi obniżka. Ona nastąpi wtedy, kiedy będzie całkowita pewność, że inflacja spadnie do celu inflacyjnego” – powiedział prezes NBP.

Inflacja bazowa za marzec nieznacznie wzrośnie. W tym kontekście Adam Glapiński zwrócił uwagę, że „to nie będzie żadna niespodzianka”.

„Inflacja bazowa zacznie spadać. W naszej projekcji jest to przewidziane. W drugiej połowie roku mamy spadek tej inflacji bazowej. Ona będzie niższa na koniec roku znacząco niż na początku” – powiedział szef banku centralnego.

Zgodnie z ostatnimi danymi NBP w lutym br. inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 12 procent, licząc rok do roku. Według NBP najczęściej używanym przez analityków wskaźnikiem jest właśnie wskaźnik inflacji po wyłączeniu cen żywności i energii. Pokazuje on tendencje cen tych dóbr i usług, na które polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny ma relatywnie duży wpływ.

PAP

drukuj