fot. PAP/Radek Pietruszka

Prezes IPN: Generał Roja był jednym z najdzielniejszych żołnierzy Legionów Polskich

„Gen. Bolesław Roja był jednym z najdzielniejszych oficerów Legionów, człowiekiem ogromnej brawury i odwagi” – powiedział prezes IPN Jarosław Szarek. Konferencja prasowa w 80. rocznicę śmierci twórcy i dowódcy słynnego 4. Pułku Piechoty Legionów Polskich, odbyła się dzisiaj w Centrum Edukacyjnym IPN w Warszawie.

„Jeden z najdzielniejszych oficerów Legionów, człowiek ogromnej brawury i odwagi. Jeden z twórców Wojska Polskiego, jeden z ludzi, który przyczynił się do odzyskania od austriackiego zaborcy Krakowa. Dla Rzeszy Niemieckiej okazał się nadal groźnym człowiekiem i dlatego został zamordowany” – mówił o generale Roi prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Gen. Bolesław Roja został zamordowany 27 maja w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. W miejscu jego śmierci stanął pomnik upamiętniający generała. Pomnik powstał na wniosek środowiska kombatantów ze Stowarzyszenia Pamięci Narodowej Czwartak w Kielcach. Powstanie monumentu było wynikiem wieloletniej współpracy Urzędu Miasta Kielce, instytucji pamięci w Berlinie oraz Instytutu Pamięci Narodowej, który współfinansował upamiętnienie.

Generał Roja był twórcą 4. Pułku Piechoty Legionów Polskich, który w okresie międzywojennym stacjonował w Kielcach.

„Społeczność Kielc o tym pamięta. Dla Instytutu Pamięci Narodowej bardzo ważne jest, że ta pamięć tam dalej trwa. Ale równie ważne jest, aby pamięć o takich ludziach trwała także poza granicami Polski” – podkreślił Jarosław Szarek, który przypomniał, że w Sachsenhausen poniosło także śmierć wielu profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego i krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej. W niemieckim obozie został również zamordowany generał Stefan Rowecki-Grot. Pomnik generała Roi stanął obok miejsca, w którym upamiętniony jest dowódca Armii Krajowej.

Oficjalne uroczystości przy nowo powstałym pomniku gen. Roi miały odbyć się 19 kwietnia na terenie niemieckiego obozu, ale ze względu na pandemię koronawirusa zostały przeniesione na przyszłoroczne międzynarodowe obchody wyzwolenia obozu.

O znaczeniu pomnika mówił podczas konferencji Adam Siwek, dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN.

„Jest to ważne upamiętnienie ze względu na zasługi generała, ale także na miejsce budowy. Niemcy są ważnym polem działania IPN. Niestety, od lat postępuje niepokojące zjawisko, gdzie na niemieckich cmentarzach znikają nazwiska polskich ofiar” – przypomniał Adam Siwek.

Jarosław Szarek podkreślił, że powstanie pomnika to zasługa „modelowej współpracy kieleckiego samorządu i Instytutu Pamięci Narodowej”. Wręczył też obecnemu na konferencji prasowej prezydentowi Kielc Bogdanowi Wencie monografię o zbrodni w Lesie Szpęgawskim, która miała miejsce w rodzinnych stronach włodarza stolicy regionu świętokrzyskiego. Była to seria zbiorowych egzekucji przeprowadzonych przez wojska niemieckie w pobliżu Starogardu Gdańskiego. Według szacunków, od września 1939 do stycznia 1940 roku zamordowano tam od 5 do 7 tys. osób.

„To dla mnie powrót do miejsc rodzinnych, w młodości dużo czytałem o zbrodni w Lesie Szpęgawskim. To były pierwsze masowe zbrodnie okupanta niemieckiego na ziemiach polskich. Powinniśmy o tym pamiętać, ale również zrobić wszystko, aby historia takich bohaterów, jak generał Roja, nigdy nie została zapomniana” – powiedział Bogdan Wenta, który poinformował też, że dzięki współpracy z władzami muzeum w Sachsenhausen, udało się dotrzeć do zeznań naocznych świadków, którzy przybywali w obozie w tym samym czasie, co generał Roja.

„Mówili o wielkim patriotyzmie gen. Roi. Na pytanie niemieckich żołnierzy, kim jest, generał zawsze z dumą odpowiadał: >>generałem dywizji Wojska Polskiego<<. To był wielki człowiek” – podkreślił prezydent Kielc.

Na zakończenie konferencji prezes IPN oraz prezydent Kielc podpisali list intencyjny dotyczący współpracy przy inicjatywie upamiętniającej gen. Roję na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen.

Bolesław Roja (1876–1940) był jednym z najważniejszych dowódców legionowych. Twórca i dowódca słynnego 4. Pułku Piechoty Legionów Polskich, sformowanego na wiosnę 1915 roku, stacjonującego w okresie międzywojennym w Kielcach. Z tej jednostki w marcu 1939 roku na Westerplatte został wysłany pluton wartowniczy w sile blisko 68 żołnierzy. Podczas II wojny światowej włączył się w podziemną działalność Polskiego Czerwonego Krzyża. W marcu 1940 został aresztowany przez Niemców, którzy z Pawiaka przewieźli go 3 maja do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen, gdzie 27 maja został zamordowany. Po wojnie pochowany na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.

PAP

drukuj