fot. PAP/Artur Reszko

Premier spotkał się z funkcjonariuszami pilnującymi granicy polsko-białoruskiej. W środę przedstawicieli służb odwiedzi prezydent

W czasie świąt Bożego Narodzenia naszego bezpieczeństwa na polsko-białoruskiej granicy będzie pilnowało ponad 6 tysięcy żołnierzy i funkcjonariuszy. We wtorek spotkał się z nimi premier. W środę z kolei przyjedzie do nich prezydent.  

W Wigilię prezydent Karol Nawrocki złoży wizytę na polsko–białoruskiej granicy, by spotkać się z żołnierzami i funkcjonariuszami z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Z kolei we wtorek wschodnią granicę odwiedził premier Donald Tusk.

– Chciałbym bardzo, żeby wszyscy, bez wyjątku, wszyscy rodacy, wtedy kiedy zasiądą do stołów wigilijnych, pamiętali o tych wszystkich, którzy będą akurat tego wieczora i w kolejne świąteczne dni chronili naszą granicę – zaznaczył szef rządu.

W wieczór wigilijny naszej wschodniej granicy będzie pilnowało ponad 6 tysięcy żołnierzy i funkcjonariuszy. Donald Tusk po przejęciu władzy zmienił narrację w sprawie ochrony granicy.

– Dzisiaj są same ofiary tego (…) kryzysu. Tymi ofiarami są ludzie cierpiący na granicy – mówił jeszcze kilka lat temu Donald Tusk.

– Jedyny pomysł, jaki mają w tej chwili na tę sytuację na granicy, to jest wypowiadanie tych słów, które są kompromitujące, że Polska obroni się – tak jakby ci ludzie wojnę wypowiedzieli. To są biedni ludzie – twierdził wówczas Donald Tusk.

Obecny premier, będąc w opozycji, krytykował powstanie zapory na polsko-białoruskiej granicy, a żołnierze i funkcjonariusze byli atakowani przez polityków i liberalno-lewicowe media.

Pamiętamy też polityków KO utrudniających pracę służb na polsko-białoruskiej granicy. W czasie kulminacji kryzysu obserwowaliśmy bieganie z pizzą czy reklamówkami. Obrońcy granic byli też hejtowani i wulgarnie obrażani przez tzw. celebrytów.

TV Trwam News

drukuj