fot. PAP/Dominik Gajda

Premier M. Morawiecki: Wszystkie moje loty wiązały się z wykonywaniem funkcji rządowych

Wszystkie moje loty, które odbywałem na Pomorze i w całej Polsce wiązały się z wykonywaniem różnego rodzaju funkcji rządowych – zapewnił w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu odniósł się w ten sposób do pytania o to, czy celem podróży lotniczych była jego działka w Dębkach.

Mateusz Morawiecki w poniedziałek podczas konferencji prasowej w Gliwicach został zapytany przez jednego z dziennikarzy o 11 lotów, „które wykonał w ciągu pięciu tygodni w te wakacje nad morze”. Pytanie dotyczyło m.in. tego, czy były to podróże służbowe, czy do należącej do niego działki w Dębkach.

„Ani razu nie leciałem helikopterem na działkę tak, jak to niektóre media próbowały sugerować, natomiast wszystkie loty, które odbywałem na Pomorze i w całej Polsce, wiązały się z wykonywaniem również różnego rodzaju funkcji rządowych, spotkaniami z przedsiębiorcami, samorządowcami, z mieszkańcami” – podkreślił premier.

Szef rządu dodał, że na miejscu poruszał się samochodem, spotykając się „bardzo często z różnymi mieszkańcami” powiatów i gmin. Dodał, że robił to „mając na uwadze również to, żeby nie mieszać spotkań, które miały charakter partyjny ze spotkaniami, które miały charakter rządowy”.

W niedzielę Centrum Informacyjne Rządu poinformowało o tym, że premier Mateusz Morawiecki w trakcie 20 miesięcy swojego urzędowania odbył ponad 200 lotów, uczestnicząc w ponad 330 spotkaniach oficjalnych, wizytach i spotkaniach z mieszkańcami. CIR odniosło się w ten sposób do sprawy korzystania przez polityków z transportu lotniczego.

„Najważniejsze dla dobra państwa nie jest to, ile lotów dany polityk odbywa, ale jaki jest ich cel i z czego wynika intensywność odwiedzania kolejnych miejsc w Polsce” – podkreśliło CIR.

PAP/RIRM

drukuj