fot. PAP/Andrzej Grygiel

Premier M. Morawiecki: Chciałbym zaproponować mechanizmy, które zapobiegną wyjazdom lekarzy specjalistów

Chciałbym zaproponować mechanizmy, które zapobiegną wyjazdom lekarzy specjalistów – powiedział premier Mateusz Morawiecki, pytany o pomysł na uzdrowienie służby zdrowia podczas piątkowej sesji Q&A na Facebooku.

Premier był pytany przez internautów m.in. o to, jak Polska poradziła sobie ze zmniejszeniem luki VAT-owskiej. Jak przypomniał, w Ministerstwie Finansów zaaplikowano „nowe, zupełnie niestosowane do końcówki 2016 i 2017 r. instrumenty informatyczne, które pozwalają śledzić bazy danych i bardzo szybko wyłapywać potencjalne nieprawidłowości”.

„Dla zainteresowanych to są takie instrumenty, jak Jednolity Plik Kontrolny, SENT, czyli system, który patrzy na poruszanie się ciężarówek i cystern. Pewnie słyszeliście o naszym programie cysterny wstydu, kiedy pokazujemy, że jedna cysterna kosztowała 40 tys. zł. Taka, która nielegalnie wjechała do Polski, a takich cystern dziennie wjeżdżało 500-600. To łatwo policzyć, że 20 baniek, 20 mln dziennie szło w powietrze” – mówił.

Dodał, że ogromną rolę odegrali „znakomici ludzie, którzy zostali zmotywowani i dzisiaj kontroli u firm jest mniej o 40 proc.”.

„Bez Krajowej Administracji Skarbowej też tego wielkiego sukcesu nie mielibyśmy” – ocenił Mateusz Morawiecki.

Szef rządu podzielił się także z internautami pomysłem PiS na uzdrowienie służby zdrowia. Jako najważniejszy obszar wymienił wzrost finansowania wydatków na służbę zdrowia z ok. 70 mld zł do 108 mld zł.

„Ponad 50 proc. więcej w ciągu czterech, pięciu lat. Ten ogromny wysiłek finansowy znowu możliwy był dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego” – stwierdził.

Według niego, drugi obszar to „brak specjalistów”.

„Jeżeli przyjmiemy, że wyjechało z Polski w ciągu 20 lat ok. 25 tys. lekarzy to jest to 20-25 mld zł, które niezasobna Polska, Polska na dorobku, płaci pośrednio na bogatą Anglię, Szwecję, Norwegię. Nie powinno tak być. Chciałbym zaproponować mechanizmy, które zapobiegną wyjazdom lekarzy specjalistów” – zapowiedział Mateusz Morawiecki.

Premier zwrócił uwagę, że „oprócz tego dziś na szczęście mamy dużo więcej kształcących się lekarzy”. Wyraził także radość z faktu, że „w tym roku jest więcej o 20 tys. pielęgniarek niż kilka lat temu”.

„Dziś panie – bo to głównie panie są – uważają, że ten zawód jest na tyle atrakcyjny, możliwy dla nich do wykonywania, że nie tylko nie maleje ta liczba, ale jednocześnie więcej osób się pojawia, które wcześniej uzyskały prawo do wykonywania tego zawodu i podejmują pracę w tym zakresie” – powiedział.

Internauci pytali również premiera o jego sferę osobistą, w tym o formującą się w dzieciństwie więź z jego ojcem, zmarłym niespełna dwa tygodnie temu Kornelem Morawieckim. Szef rządu podkreślił, że ma wiele wspomnień związanych z tatą, ale w pamięci najbardziej utkwiły mu wspólne partie szachowe.

„Obiecał zresztą kiedyś, że kupi mi konia jak wygram z nim w szachy. Miałem 6-7 lat, po roku mniej więcej wygrałem, a on był mistrzem akademickim ileś lat wcześniej, wiec to był mój pierwszy życiowy sukces. Zresztą pojechaliśmy na targ koni, konia wybraliśmy, ale był narowisty i zrezygnowaliśmy z zakupu” – wspominał.

PAP

drukuj