PAP/Tomasz Gzell

Premier D. Tusk przedstawił w Sejmie informację nt. powodzi

W Sejmie informację o powodzi prezentował premier Donald Tusk. Opozycja zarzucała rządowi spóźnioną reakcję na powódź. Podnosiła, że duży wpływ na jego działania mają organizacje pseudoekologów i pytała o źródła ich finansowania.

W Sejmie premier przekazał, że obecna powódź zalała 10-krotnie mniej mieszkań niż ta z 1997 roku.

– Pierwsze godziny poświęcone były przede wszystkim ratowaniu. To była ta pierwsza, najtrudniejsza faza – wskazał Donald Tusk.

Szef rządu uznał, że nigdy tak dużo deszczu nie spadło w Europie Środkowej w tak krótkim czasie. Przekonywał, że powodzi nie da się zapobiec, można za to lepiej lub gorzej organizować pomoc. Mówił, że tysiące osób zgłasza się po bezzwrotne zasiłki.

– Dobrze ponad 30 tys. tych zasiłków zostało wypłaconych w ciągu kilku dni. To jest duża operacja. Każdy, kto potrzebuje tej doraźnej pomocy, bezzwrotnej – jeszcze raz pragnę to podkreślić – te 10 tys. zł otrzyma – zapewnił premier.

Rząd proponuje powodzianom do 100 tys. zł bezzwrotnej pomocy na odbudowę zniszczonych budynków gospodarczych, np. garaży. 200 tys. zł otrzymają osoby, którym woda zrujnowała budynek mieszkalny. Powrót do zalanych domów nie zawsze będzie możliwy. Premier nie wyklucza, że do mieszkańców dotrą kontenery mieszkalne lub domy modułowe. Potrzebne może być też opłacenie pobytu w hotelach.

– Tam, gdzie odbudowa nie będzie miała sensu, państwo weźmie na siebie wysiłek organizacyjny i finansowy, bo wiadomo, że 200 tys. bezzwrotnych też nie wystarczy w takiej sytuacji – podkreślił szef rządu.

Łączne środki, jakimi dysponuje rząd na pomoc po powodzi, to 23 mld zł. 2 mld zł mają pochodzić z budżetu państwa; reszta to środki unijne, ale przesunięte z Funduszu Spójności, do których Polska już wcześniej uzyskała dostęp.

– Nasze finanse nie są w takiej kondycji, która pozwala mnożyć i mnożyć wydatki – tłumaczył prezes Rady Ministrów.

23 mld zł to środki na najbliższe miesiące. Zapowiedzi rządu obejmują odbudowę i budowę nowej infrastruktury powodziowej. Na razie nie znamy szczegółów. W sobotę rząd ma zająć się nowelizacją budżetu, by uwzględnić w nim powódź.

Sejmowej dyskusji o powodzi od początku towarzyszyły ogromne emocje. Izba na tym posiedzeniu zajmie się specustawą powodziową. W sprawie regulacji przeciwko zagłosowała minister klimatu.

– W ramach wyjaśnienia, oczywiście to zwykła omyłka… – stwierdziła minister Paulina Hennig-Kloska.

Dla posła Marka Jakubiaka z Kukiz’15 takie tłumaczenia to za mało. Polityk żądał powołania komisji śledczej.

– Na temat wpływu służb niemieckich na scenę polską polityczną, z szczególnym uwzględnieniem Ministerstwa Ochrony Środowiska – wskazał Marek Jakubiak.

Sławomir Mentzen z Konfederacji stawiał pytania o wpływ organizacji, które same siebie określają jako ekologiczne. Łączył ich działalność m.in. z finansowaniem Campusu Rafała Trzaskowskiego i partią Zielonych, która jest częścią Koalicji Obywatelskiej.

– Od lat wiadomo, że Niemcy finansują najróżniejsze ekologiczne organizacje, które zajmują się powstrzymywaniem inwestycji w Polsce, w tym inwestycji przeciwpowodziowych – zauważył Sławomir Mentzen.

Politycy PiS-u zarzucają premierowi, że przespał pierwsze godziny po powodzi. Poseł Andrzej Śliwka wrócił do słów, jakie padły z ust szefa rządu i podkreślał, że nie powinny one paść w kierunku mieszkańców.

– Zamiast usłyszeć: „ewakuujcie się”, usłyszeli: „prognozy nie są alarmujące”. Premier Donald Tusk wiedział o tym 10 września, że zbliża się powódź – zaznaczył Andrzej Śliwka.

PiS weszło z kontrolą do IMGW. Posłowie przypomnieli, że pierwsze sygnały Instytut wydawał 10 września.

– Ostrzeżenia o bardzo niebezpiecznych zjawiskach pogodowych, jakie szykują się w Polsce, były przekazywane bezpośrednio do Donalda Tuska – mówił poseł PiS, Kacper Płażyński.  

Procedowanie regulacji powodziowych może potrać do przyszłego tygodnia. Marszałek Sejmu przedłużył posiedzenie Izby.

– Liczę na to, że jutro Sejm powoła komisję nadzwyczajną ds. rozpatrzenia tych projektów powodziowych, ale też i wszystkich projektów, które będą dotyczyły usuwania skutków powodzi – podkreślił Szymon Hołownia.

W Sejmie, razem z rządową specustawą, procedowany ma być projekt PiS-u, który przewiduje m.in. 100 proc. zwrotu za zniszczenia dla osób dotkniętych przez powódź.

TV Trwam News

drukuj