fot. nasz dziennik

Prawica RP domaga się od premiera wypowiedzenia konwencji stambulskiej

Politycy Prawicy Rzeczypospolitej w liście do premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego domagają się niezwłocznego wypowiedzenia konwencji stambulskiej. „Chcemy wychowywać nasze dzieci w szacunku dla rodziny” – powiedział PAP lider Prawicy RP Marek Jurek.

W połowie lutego prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisał dokument „Warszawska polityka miejska na rzecz społeczności LGBT+” – tzw. deklarację LGBT+.

Liderzy Prawicy RP wystosowali list do premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, dotyczący m.in. karty LGBT.

„Wobec coraz większego wpływu organizacji politycznego ruchu homoseksualnego na działalność władz publicznych (czego najbardziej spektakularnym przejawem jest polityka obecnego prezydenta Warszawy) żądamy od władz państwowych niezwłocznego wypowiedzenia genderowej konwencji stambulskiej. Przypominamy, że prawo żądania od władzy publicznej ochrony dzieci przed demoralizacją stanowi konstytucyjne prawo Polaków zagwarantowane w art. 72 Konstytucji Rzeczypospolitej” – czytamy w komunikacie przesłanym PAP.

Pod pismem podpisali się m.in. prezes Prawicy RP Krzysztof Kawęcki, wiceprezes Marian Piłka, europoseł Marek Jurek i poseł Jan Klawiter.

Marek Jurek w rozmowie z PAP stwierdził, że „karta prezydenta Trzaskowskiego, to jedynie najbardziej skrajny przejaw stopniowego wchodzenia ideologii gender, homoseksualnego ruchu politycznego do szkół i ta tendencja będzie trwać – jeżeli nie dokonamy świadomie jako społeczeństwo, jako Rzeczpospolita wyboru, że chcemy wychowywać nasze dzieci w szacunku do rodziny, w szacunku dla etyki naturalnej, kobiecości, męskości”.

„Jeżeli władza poważnie traktuje te deklaracje, które słyszeliśmy w sobotę podczas konwencji PiS w Jasionce, to oczekujemy niezwłocznego wypowiedzenia genderowej konwencji stambulskiej” – oświadczył Marek Jurek.

„To jest obowiązek władzy w dwóch wymiarach: ze względu na rządy prawa, bo każdy zgodnie z artykułem 72 konstytucji ma prawo żądać przeciwdziałania demoralizacji, jeżeli Bułgaria – kraj trzykrotnie mniejszy od Polski – mogła odrzucić konwencję stambulską, dlaczego dziś władza deklarująca się jako +dobra zmiana+ ma być wierna decyzji premier Ewy Kopacz i liberalnej większości parlamentarnej?” – pytał.

„Po drugie: żądamy szacunku dla demokracji i tego, żeby władza była wierna sobie, żeby władza deklarowała to, co robiła jako opozycja” – podkreślił.

Polska podpisała konwencję w grudniu 2012 r. Prace Sejmu w tej sprawie trwały do sierpnia 2014 r., ustawa o ratyfikacji została uchwalona na początku 2015 r. Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ją w marcu, a konwencję ratyfikował 13 kwietnia 2015. Zaczęła ona w Polsce obowiązywać 1 sierpnia 2016 r.

PAP/RIRM

drukuj