[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Wywrócenie porządku rodziny ma prowadzić do tego, że ludzie sami wybiorą socjalizm. Nie będzie trzeba im go już narzucać z góry

Pierwsi rewolucjoniści uważali, że tylko poprzez rewolucję kulturową, wychowa się nowych marksistów, wychowa się komunistów. Oczywiście w nowej, zmodyfikowanej postaci – neomarksizmu połączonego z rewolucją seksualną. Wywrócenie porządku rodziny, wywrócenie porządku struktury tradycyjnej etyki – to wszystko ma prowadzić do tego, że ludzie sami wybiorą socjalizm, nie będzie trzeba im go już narzucać z góry – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba, politolog i historyk, podczas felietonu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam i Radiu Maryja.

W całej Polsce pojawiają się sygnały mówiące o tym, że postępuje rewolucja seksualna.

– Najgłośniejsze kwestie oczywiście dotyczą Warszawy i podpisania deklaracji LGBT związanej z deklaracją WHO, bardzo mocno mówiącej też o seksualizacji warszawskich szkół. Jednak takie inicjatywy dzieją się w całej Polsce. Nawet, jeśli nie dotyczą szkół, to na pewno dotyczą sztuki, kultury. Wiele obscenicznych, obrazoburczych czy wulgarnych od strony seksualnej przedstawień jest wystawianych w wielu ośrodkach kultury, teatrach – mówił politolog.

Profesor zwrócił uwagę, że te wszystkie działania nie są podejmowane przypadkowo.

– Wiemy, że rewolucjoniści, pierwsi myśliciele, uważali, że tylko poprzez rewolucję kulturową, poprzez zamieszanie i dekonstrukcję w tej dziedzinie, wychowa się nowych marksistów, wychowa się komunistów. A więc ten komunizm nie będzie już narzucony z góry – tak, jak działo się to w czasach stalinowskich poprzez terror, poprzez siłę – ale ludzie z własnej woli będą go chcieli. Oczywiście w tej nowej, zmodyfikowanej postaci – w postaci neomarksizmu połączonego z rewolucją seksualną. To nie jest przypadek, że słyszymy, iż teraz w Toruniu, Warszawie, Poznaniu, Lublinie czy w innych miejscach dzieją się rzeczy, które bulwersują. W dziedzinie sztuki, w dziedzinie artystycznej dokonują się wstrząsowe rzeczy, gdzie wywracany jest stary porządek, cała klasyka, często poczucie piękna, moralności, a zarazem tego, co zwiemy racjonalnością, czyli prawdą o świecie (…).  Wywrócenie porządku rodziny, wywrócenie porządku struktury tradycyjnej etyki – to wszystko ma prowadzić do tego, że ludzie sami wybiorą socjalizm, nie będzie trzeba im go już narzucać z góry – tłumaczył historyk.

Mało kto zdaje sobie sprawę, z jakiego powodu Polska jest przez lewicę europejska tak mocno sekowana, tak mocno napiętnowana, tak bardzo oskarżana o rzeczy absurdalne, jak o antysemityzm czy o Holokaust – podkreślił felietonista TV Trwam i Radia Maryja.

– Wszystko w ogromnej mierze jest związane z tym, co zwiemy procesami rewolucji. Rewolucjoniści, ci pierwsi filozofowie, zdefiniowali chrześcijaństwo jako największą przeszkodę w drodze do triumfu marksizmu. Dlaczego? Bo chrześcijaństwo stanowi, czy daje pewną podstawę do utrzymania klasycznej etyki we wszystkich sferach, również w tej sferze najbardziej delikatnej i fundamentalnej, czyli sferze seksualnej. Trzymanie ścisłe tego dozgonnego związku mężczyzny i kobiety jako małżeństwa oraz rodziny opartej o ten związek, jest w ich perspektywie czymś opresyjnym, co generuje w ludziach postawy nienawiści, postawy faszystowskie, postawy totalitarne, które ostatecznie mogą prowadzić nawet do Holokaustu, więc ta Polska, która jeszcze jest wierna chrześcijaństwu, katolicyzmowi – ostatecznie jest tą Polską, która może doprowadzić do faszyzmu, ogromnej ksenofobii czy nieszczęścia – tak na nas patrzą, dlatego tak mocno wspierają wszelkie procesy i partie rewolucyjne – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

Ekspert zaznaczył, iż wielu partyjnych działaczy nie zdaje sobie sprawy, że stoi po stronie rewolucji, a w istocie uderza w cały porządek natury.

– Władza przesłania wszystkie te kwestie, chęć jej zdobycia, chęć jej sprawowania, chęć apanaży i bycia na świeczniku. Jednak trzeba to widzieć i trzeba to ludziom przypominać. Trzeba też prosić naszych duszpasterzy o to, żeby jednoznacznie w tych kwestiach zabrali głos. Taki głos, rzucenie światła na to, o co tak naprawdę w Polsce toczy się wojna – jest niezwykle potrzebne – akcentował profesor.

RIRM

drukuj