fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Powązki Wojskowe w Warszawie zostaną zdekomunizowane?

Wraca temat dekomunizacji Powązek Wojskowych w Warszawie. Środowiska patriotyczne liczą, że z narodowej nekropolii znikną groby komunistycznych zbrodniarzy. Pojawia się też pomysł uczynienia z Powązek Narodowego Panteonu. 

Cmentarz Wojskowy na Powązkach to najbardziej znana polska nekropolia. Istnieje od 1912 roku. To w tym miejscu zapisana jest historia naszego kraju. Swoje groby mają tu nie tylko bohaterowie – obrońcy Ojczyzny – ale i komunistycznych zbrodniarze. W grobach–mauzoleach spoczywają m.in. tacy działacze komunistyczni, jak: Wojciech Jaruzelski, Stanisław Kania, Bolesław Bierut, Władysław Gomułka, Karol Świerczewski, Zygmunt Berling czy Julian Marchlewski. Niektórzy z nich w Alei Zasłużonych.

Od lat środowiska patriotyczne i kombatanckie domagają się przeniesienia grobów komunistycznych dygnitarzy do zwykłej mogiły i uczynienia z Powązek Panteonu Narodowego.

– Potrzebna jest dekomunizacja, aby ci, którzy byli bohaterami, nie leżeli wspólnie z ich oprawcami, np. z bandytą Jaruzelskim, Bierutem czy Świerczewskim – mówi działacz opozycji antykomunistycznej, Ryszard Majdzik.

Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Jan Józef Kasprzyk, popiera te postulaty. Jak podkreśla, Powązki Wojskowe powinny stać się cmentarzem państwowym, a nie komunalnym. Nadzór nad nim powinien sprawować wojewoda mazowiecki, a nie stołeczny ratusz.

„Nadzór nad nim powinien sprawować wojewoda – jako przedstawiciel administracji rządowej – i jednocześnie organ, który zgodnie z ustawą sprawuje pieczę nad cmentarzami i grobami wojennymi, a takich grobów jest na Powązkach bardzo wiele. Myślę tu chociażby o grobach poległych w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. czy podczas wojny obronnej w 1939 roku” – wskazuje Jan Józef Kasprzyk.

Minister przypomina, że analogiczne rozwiązanie zastosowano w odniesieniu do placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, który w 2017 roku został przekazany w stały zarząd wojewodzie mazowieckiemu. Jak dodaje, w przypadku Powązek wymagałoby to zapewne specjalnej ustawy.

Przeniesienia grobów komunistycznych dygnitarzy z Wojskowych Powązek sprzeciwia się prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.

– W tej materii był zbyt mały nacisk na administrację samorządową Warszawy, która jest w rękach Platformy Obywatelskiej, i która chroni zdrajców, chroni pamięć morderców – zauważa poseł PiS, były minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz.

Prezydent Warszawy jest nie tylko przeciwnikiem dekomunizacji, ale wręcz rekomunizacji. W czasie swoich rządów przywrócił komunistyczne nazwy ulic, m.in. Aleja Armii Ludowej. Tymczasem sprawa cmentarza Powązek Wojskowych jest bardzo istotna dla tożsamości państwa.

– Najwyższy czas, by polscy bohaterowie mieli swój panteon na Powązkach Wojskowych, bo to jest właściwy cmentarz dla tych, którzy walczyli o wolność i niepodległość Polski – podkreśla Antoni Macierewicz.

TV Trwam News

drukuj