Posłowie za określeniem zbrodni wołyńskiej jako „ludobójstwo”

Sejmowa komisja opowiedziała się za tym, by w tekście uchwały, w 70. rocznicę zbrodni wołyńskiej znalazło się sformułowanie, że było to ludobójstwo. Za przyjęciem odpowiedniej poprawki w tej sprawie głosowało 10 posłów, a 9 było przeciw.

Odrzucona została poprawka, zakładająca ustanowienie 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Stosowne wnioski złożył poseł Patryk Jaki z Solidarnej Polski. Wczoraj podczas debaty w Sejmie przypomniał on o okrucieństwie zbrodni dokonanej na Polakach przez Ukraińską Powstańczą Armię.

– 70 lat temu OUN-UPA otoczyło 96 polskich miejscowości. Przeczytam jedynie fragment raportu komendy Armii Krajowej z obwodu lwowskiego: „kobiety ciężarne przybijano bagnetami do ziemi, dzieci rozrywano za nogi, inne nadziewali na widły i rzucali na parkany, inteligentów wiązali drutem kolczastym i wrzucali do studni, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, żywe dzieci wrzucali do płonących domów, młotkami rozbijali głowy”. Można byłoby bardzo długo czytać te fragmenty. Na tych terenach te okrutne zbrodnie przez kilka lat dotknęły ponad 100 tys. Polaków – powiedział pos. Patryk Jaki.

O umieszczeniu w uchwale słowa „ludobójstwo” na określenie zbrodni wołyńskiej zdecydowała przewaga jednego głosu. Nie ma jednak pewności, że w takiej formie uchwała zostanie przyjęta podczas głosowania w Sejmie – zwraca uwagę poseł Elżbieta Kruk, członek sejmowej komisji kultury.

– Za tą poprawką był jeden poseł Platformy Obywatelskiej i dlatego wygraliśmy to głosowanie. Większość posłów PO była przeciwko. Dlaczego Platforma Obywatelska nie chce użyć słowa ludobójstwo – choć jest ono oczywiste? Bardzo istotne w tej debacie jest to, iż IPN określa zbrodnię wołyńską ludobójstwem. Trudno pojąć, dlaczego posłowie PO nie chcą tego określenia – powiedziała poseł Elżbieta Kruk.

Wcześniej sejmowa komisja kultury rekomendowała przyjęcie przez sejmu uchwały, która zbrodnię wołyńską określa mianem „czystki etnicznej o znamionach ludobójstwa”.Taką postawą PO chce zadbać o dobre stosunki z Ukrainą.

Dziś również podczas uroczystości w Warszawie prezydent Bronisław Komorowski powiedział, że 70 lat temu mieliśmy do czynienia ze zbrodnią o znamionach ludobójstwa, jednym z najbardziej bolesnych doświadczeń Polaków podczas II wojny światowej.

Tymczasem jak mówi badaczka tej zbrodni dr Ewa Siemaszko Polacy byli mordowani przede wszystkim z powodów narodowościowych, a ten motyw występuje w definicji ludobójstwa, zawartej w konwencji uchwalonej przez ONZ.

– Polacy na Wołyniu byli mordowani wyłącznie z powodu tego, że byli Polakami. Ten motyw narodowościowy zadecydował o tym, że mieliśmy do czynienia z ludobójstwem – z klasycznym ludobójstwem; nie z jakimiś czystkami etnicznymi o znamionach ludobójstwa, wydarzeniami wołyńskimi, konfliktami, bratobójczymi walkami – to było ludobójstwo. Można przypuszczać, że obecny był również motyw religijny, patrząc chociażby na sposób przeprowadzania rzezi, np. dokonywanie napadów w niedziele i święta rzymskokatolickie. To daje powody do podejrzewania, że drugim dodatkowym – może nie głównym, ale towarzyszącym motywem – był dla części nacjonalistów ukraińskich także motyw religijny czyli walka z Kościołem katolickim – powiedziała Ewa Siemaszko.

POLECAMY artykuł dr Ewy Siemaszko pt. „Ludobójstwo ukraińskie”

RIRM

drukuj