fot. PAP/Jacek Turczyk

Poselskie ławy zajęte przez dzieci i młodzież

Z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka w ławach poselskich polskiego Sejmu zasiedli dziś najmłodsi. Uczniowie ze szkół z całego kraju spotkali się z klubami i kołami poselskimi, wzięli także udział w briefingu marszałka Radosława Sikorskiego.

Następnie rozpoczęły się obrady – młodzież i dzieci zastanawiali się, jakiej przestrzeni publicznej potrzebuje młodzież. W wielu wypowiedziach nie zabrakło gorzkich słów dla rządzących.

Prawdziwym problem naszego pokolenia jest brak perspektyw na przyszłość i wielka emigracja – przy bierności rządzących – mówił Wojciech Cichy.

– Większość młodych ludzi nie wiąże przyszłości z tym krajem. Proszę mi powiedzieć jak to się stało, że 70% tegorocznych maturzystów chce wyjechać z tego kraju. […]Nie chcemy upadłej służby zdrowia, w której i tak płacimy za wszystko prywatnie. Nie chcemy niedziałającego systemu emerytalnego, który okrada nasze rodziny. Nie chcemy podatku dochodowego, który każe uczciwie zarabiających, a nagradza krętaczy. Czy nie zastanawia was, jaką politykę prowadzą rządzący przed wyborami? Nagłe obietnice zmian, tematy zastępcze, problemy in vitro, związków partnerskich, pomników. Chcemy dumnej i bogatej Polski, która nie będzie nam odbierała uczciwie zarobionych pieniędzy. Tej siły już nie powstrzymacie, dziś pokazaliśmy im żółtą kartkę. Tylko po to, żeby na jesieni pokazać czerwoną – powiedział Witold Cichy.

Pierwsza sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży odbyła się w 1994 r. tematami poprzednich sesji były m.in. ekologia, ekorozwój, globalizacja, szkoła, samorząd uczniowski, praca dzieci.

Polska, jako pierwszy kraj w Europie, zorganizowała tego typu przedsięwzięcie. Obecnie młodzieżowe parlamenty działają także we Francji, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Finlandii oraz w Czechach.

RIRM

drukuj