Poseł do PE A. Bryłka o SAFE: Rząd Tuska pożycza pieniądze na nieznany procent, które może wydać tylko za zgodą Komisji Europejskiej i na jej warunkach
Środki pożyczone w ramach SAFE możemy wydać tylko za zgodą Komisji Europejskiej i na jej warunkach – alarmuje europoseł Anna Bryłka z Konfederacji.
Umowa na unijny program pożyczkowy SAFE została podpisana. Na rozwój polskiej armii mają popłynąć miliardy euro. Opozycja zaś alarmuje, że w programie SAFE Bruksela zamontowała pułapki. To m.in. nadal niejasna wysokość oprocentowania pożyczki i realne wykorzystanie jej do gry politycznej.
Europoseł Anna Bryłka z Konfederacji zwraca uwagę, że SAFE to instrument finansowy Komisji Europejskiej, który zapewnia jej kontrolę nad udzielaniem i wydatkowaniem pożyczki, przy czym wszystkie jego koszty przerzucone są na państwa członkowskie.
„Realny punkt decyzyjny leży w Brukseli, a nie w Warszawie – nie dość bowiem, że Polska musi dostać zgodę na swoje zakupy, musi je przeprowadzić na narzuconych warunkach (65% komponentów w całym łańcuchu dostaw z Europy, wspólne zamówienia), to jeszcze Komisja będzie kontrolowała dotychczasowe wydatkowanie środków przed przyznaniem kolejnej transzy. Nad tym wszystkim jeszcze wisi ‘pałka’ mechanizmu warunkowości, czyli możliwości wstrzymywania środków przez Brukselę według nie do końca przewidywalnych kryteriów, o czym Polska przekonała się przy wspólnym długu z KPO. Oczywiście wstrzymanie rat i transz nie wstrzymuje spłaty długu. Podsumujmy: Rząd Tuska pożycza pieniądze na nieznany procent, które może wydać tylko za zgodą Komisji Europejskiej i na jej warunkach” – wyjaśniła Anna Bryłka.
Komisja Europejska zbudowała instrument finansowy, który zapewnia jej kontrolę nad udzielaniem i wydatkowaniem pożyczki, przy czym wszystkie koszty tego instrumentu przerzucone są na Państwa Członkowskie. Realny punkt decyzyjny leży w Brukseli a nie w Warszawie – nie dość bowiem,… https://t.co/ZOcHNyUGMG
— Anna Bryłka (@annabrylka) May 8, 2026
TV Trwam News



