Pos. P. Sałek: Za chwilę może się okazać, że będzie propozycja używania ziaren zbóż do wytwarzania agropelletu. Nie tędy droga
Za chwilę może się okazać, że będzie propozycja używania do wytwarzania agropelletu albo ziaren owsa, albo kukurydzy, albo innych zbóż. Trzeba powiedzieć, że w naszej historii, w naszej tradycji niespotykaną rzeczą było to, żeby spalać ziarno zboża. Nie było w ogóle założeniem produkcji rolnej, uprawy roli z dziada pradziada, żeby ziarna przeznaczać do wytwarzania energii, do ogrzania własnego domu. Nie tędy droga – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Paweł Sałek, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Przez ostatnie lata wielu Polaków zdecydowało się na ogrzewanie swoich domów kotłami na pellet drzewny. Niestety, ten rodzaj opału stał się bardzo drogi. Jego cena wynosi obecnie nawet 2,5 tys. zł za tonę. Oprócz tego niepokoić zaczął skład tego paliwa – zdarzało się, że w pellecie można było znaleźć ścinki płyt wiórowych, lakierowanego drewna, a nawet kawałki plastiku. Spalanie tego rodzaju odpadów uwalnia szkodliwe związki chemiczne.
Jako alternatywę Ministerstwo Klimatu i Środowiska proponuje agropellet, czyli pellet wytwarzany z różnorakich odpadów rolnych. Może się jednak okazać, że do jego produkcji będą używane ziarna zbóż.
🌾 Czy w związku z problemami z dostępnością pelletu drzewnego oraz jego bardzo wysokimi cenami rząd dopuści produkcję agropelletu z ziaren owsa i kukurydzy? 🌽🔎 Nie sposób nie połączyć faktów. Przy okazji rozmowy na temat ustawy dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, prowadzonej z przedstawicielami Ministerstwa Klimatu i Środowiska, pojawiła się również kwestia certyfikowania biomasy oraz wprowadzenia do obrotu agropelletu. ♻️ 🎥 W trakcie posiedzenia sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa pytałem o to, jaki wsad mógłby być wykorzystywany do jego produkcji. To sprawa, którą trzeba dokładnie wyjaśnić. ❗📌 Owies ma wartość energetyczną na poziomie ok. 18–19 MJ/kg — podobną do pelletu drzewnego. 🔥 📌 We wrześniu 2026 r. tona owsa kosztowała około 600 – 800 zł, podczas gdy tona pelletu drzewnego około 2 000 – 2 400 zł. 💰 @prezydentpl @SlawekMazurek @pisorgpl @CzarnekP @jkardanowski @RobertTelus @AnnaGembicka @RadioMaryja @TV_Trwam @NaszDziennik @wPolsce @wPolityce_pl @RepublikaTV @radio_republika @niezaleznapl @RadioWNET @NewsmaxPolska @DoRzeczy_pl @niedziela_pl @Rybitzky @rafal_stefaniuk @PiotrKrupa1 @rutkem @NartowskaAnna @KSZNOSiL_NSZZ_S @Solidarnosc_ @Tysolpl
— Paweł Sałek (@Pawel_Salek) October 3, 2026
– Za chwilę może się okazać, że będzie propozycja używania do wytwarzania agropelletu (…) albo ziaren owsa, albo kukurydzy, albo innych zbóż. Trzeba powiedzieć, że w naszej historii, w naszej tradycji niespotykaną rzeczą było to, żeby spalać ziarno zboża – czy to będzie owies, czy to będzie kukurydza. Ta dyskusja była prowadzona w polskim parlamencie. Ministerstwo środowiska przedstawiało sprawę w ten sposób, że tu chodzi o jakość paliw, natomiast nie odnosiło się do tego, co będzie wsadem do wytwarzania agropelletu. Zachodzi rzeczywiście bardzo poważna obawa, że wsadem będą zboża różnego rodzaju (…). To jest sprawa bardzo kontrowersyjna i – jak powiedziałem – niespotykana w naszej historii, patrząc na różne trudne okresy wojenne czy powojenne. Na pewno będziemy tę sprawę monitorować – mówił poseł Paweł Sałek.
Polityk PiS zaznaczył, że niedobór pelletu drzewnego jest wynikiem polityki rządu.
– Ministerstwo środowiska poprzez swoje nierozsądne działania doprowadziło do tego, że ilość wsadu, z którego jest produkowany pellet drzewny, czyli zrębek i przede wszystkim trocin z przemysłu drzewnego, tartacznego, jest coraz mniej ze względu na to, że są wprowadzane kolejne ograniczenia związane z gospodarką leśną – zrównoważoną, wielofunkcyjną, bardzo szeroką gospodarką leśną, która jest także nastawiona na funkcje przyrodnicze, która to stoi też za sukcesem polskiej ochrony przyrody wbrew temu, co się mówi – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.
Pomysł, aby wytwarzać opał ze zbóż – głównie owsa – prawdopodobnie wynika z kwestii cenowych. W Polsce zboża osiągają rekordowo niskie ceny na skupach, a pod względem kaloryczności owies podobny jest do pelletu drzewnego. Względy ekonomiczne nie powinny być jednak pretekstem do marnotrawienia żywności.
– Zawsze w naszej tradycji rolniczej, jeśli było zboże uprawiane, to nie do tego, żeby je spalać w jakimś kotle albo nawet w zwykłym piecu, tylko jeśli był owies, to był na płatki owsiane albo dla zwierząt – konie są dużymi amatorami owsa. Nie było w ogóle założeniem produkcji rolnej, uprawy roli z dziada pradziada, żeby ziarna przeznaczać do wytwarzania energii, do ogrzania własnego domu. Natomiast różne zadziwiające rzeczy mogą się dziać ze względu na to, że owies czy nawet kukurydza są tańsze (…), jeśli zderzymy to z cenami pelletu drzewnego, a kaloryczność – można powiedzieć – jest mniej więcej podobna. (…) Owies się charakteryzuje tym, że jest w nim dużo oleju wbrew temu, co by się mogło komuś wydawać. Natomiast nie tędy droga – powiedział parlamentarzysta PiS.
Rozmówca Radia Maryja wprost stwierdził, że wykorzystywanie zboża jako opału jest niedopuszczalne.
Całość rozmowy z posłem Pawłem Sałkiem jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



