fot. PAP/Karol Zienkiewicz

Pos. P. Czarnek: Zamiast wywalczyć dla Polski niższe ceny energii, D. Tusk wraca z Brukseli z niczym

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, Przemysław Czarnek, podkreślił, że premier Donald Tusk zamiast wywalczyć dla Polski niższe ceny energii, wraca z Brukseli z niczym.

W tym tygodniu odbył się unijny szczyt, którego głównymi tematami były wysokie ceny energii i kwestia systemu handlu emisjami ETS. Ustalono m.in., że wstrzymanie ETS-u nie będzie możliwe, ale ma dojść do zmian w jego działaniu.

Premier Donald Tusk mówi o przełomie. Szef rządu przekazał, że Polska ma znaleźć się w grupie państw objętych pomocą dzięki uwolnieniu rezerw uprawnień do emisji CO2.

Kandydat PiS-u na premiera, Przemysław Czarnek, zauważył, że Donald Tusk tak naprawdę po raz kolejny nic nie ugrał dla Polski. Polityk mówi o kompromitacji szefa rządu.

– Pan Tusk mówił coś o jakimś przełomie. To ja Państwu przeczytam, na czym polega przełom tej brukselskiej Rady Europejskiej. Na stronie dwunastej z konkluzji czytamy tak: Rada zwraca się do Komisji, aby najpóźniej do lipca 2026 roku przedstawiła przegląd systemu handlu emisjami ETS przy jednoczesnym utrzymaniu zasadniczej roli ETS-u. To jest przełom? O tym mówiliśmy? Nasza uchwała, która leży też w Sejmie, wzywa Tuska do natychmiastowych działań, żeby ulżyć Polakom, żeby przedsiębiorcy mieli tanią energię, żeby mogli być konkurencyjni. A oni mówią, że się nie da. To jest państwo, które bankrutuje. To jest państwo, które na naszych oczach zaczyna tonąć – podkreślił Przemysław Czarnek.

Komisja Europejska ma zaproponować reformę ETS-u do czerwca. Wcześniej ma przedstawić działania nastawione na szybki efekt i łatwe do wprowadzenia, które mają przynieść ulgę dla przemysłu i przyczynić się obniżenia rachunków za prąd.

Przemysław Czarnek zapowiedział, że jeśli PiS dojdzie do władzy, będzie chciał całkowitego wyjścia Polski z ETS-u.

RIRM

drukuj