fot. PAP/ Leszek Szymański

Pos. M. Błaszczak: Rząd „Koalicji 13 grudnia” odwrócił się plecami do obrońców granic – żołnierzy i strażników granicznych

Rząd „Koalicji 13 grudnia” odwrócił się plecami do obrońców granic – żołnierzy i strażników granicznych. W prokuraturze Adama Bodnara powstał specjalny zespół, który analizuje użycie broni przez żołnierzy i funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy bronią naszej granicy. To jest karygodne, gdyż to paraliżuje żołnierzy. Żołnierz ma broń po to, żeby jej używał w sytuacji, w której zachodzi napaść na polską granicę. Jeżeli nie może jej użyć, bo narazi siebie na postępowanie prokuratorskie, to wtedy jest sparaliżowany. Grozi mu śmierć – powiedział Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS, były minister obrony narodowej, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Agencja Uzbrojenia unieważniła postępowania na zakup dla wojska 32 śmigłowców S-70i Black Hawk z zakładów PZL Mielec dla Wojska Polskiego. Procedura zakupowa śmigłowców S-70i Black Hawk została ogłoszona 21 czerwca 2023 roku, gdy ministrem obrony narodowej był Mariusz Błaszczak. Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS, komentując całą sprawę, zwrócił uwagę na fakt, że procesy wzmacniania Wojska Polskiego, które zostały podjęte za rządów Prawa i Sprawiedliwości, obecnie zaczęły wyhamowywać.

Pierwszy powód to polityka rządu Donalda Tuska zorientowana na Niemcy i antyamerykańska. Drugi powód to wysoki deficyt finansów publicznych. Rząd Donalda Tuska źle rządzi. Jeszcze przed 2015 r. mówił on, że nie widzi możliwości sfinansowania np. programu „Rodzina 500 plus” (…). Wicepremier, minister finansów w rządzie Platformy Obywatelskiej, Jacek Rostowski, mówił, że pieniędzy nie ma i nie będzie. Kiedy rządzi Donald Tusk, kiedy rządzi „Koalicja 13 grudnia”, nie ma pieniędzy. Kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość, były pieniądze. Były pieniądze na służbę zdrowia, na sprawy społeczne i w końcu były też pieniądze na przezbrojenie polskiego wojska – przypomniał były minister obrony narodowej.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę na mieleckie zakłady lotnicze, których przyszłość jest zagrożona.

Ta przyszłość jest zagrożona ze względu na to, że linia produkcyjna może być przez właściciela tej firmy, czyli amerykańską firmę Lockheed Martin, przeniesiona w inną część świata, więc zagrożonych jest 1700 miejsc pracy w Mielcu, a to są świetni ludzie, wykwalifikowani pracownicy, którzy rzeczywiście są bardzo zaangażowani w swoją działalność, a więc byłaby to kolejna strata dla Polski, również w kontekście miejsc pracy. Dlatego uważam, że koalicja rządząca nie wypełnia swojej roli dotyczącej sprawowania władzy, bo trzeba dbać o miejsca pracy w Polsce – zaznaczył polityk.


W audycji „Aktualności dnia” Mariusz Błaszczak odniósł się do kontrowersji wokół nominacji generalskich. Wyższe stopnie otrzymali m.in. członkowie rodziny polityków.

Uważam, że to jest wielce niestosowne, że takie działania pokazują kumoterstwo, tak to należy nazwać. Mam takie informacje, że odbiło się to bardzo złym echem wśród dowódców, wśród żołnierzy. Tak nie godzi się postępować. Oczekiwałbym więcej determinacji w zamawianiu sprzętu wojskowego (…). Jeżeli z taką determinacją postępowałoby obecne kierownictwo MON w sprawie Black Hawków, to moglibyśmy mieć satysfakcję, ale obecne kierownictwo z taką determinacją powołuje na wysokie stanowiska oficerów, którzy są powiązani rodzinnie – wskazał przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS.

Tymczasem w sobotę, 19 lipca, w 80 miastach odbędą się organizowane przez Konfederację pikiety „Stop imigracji!”.

Rząd „Koalicji 13 grudnia” odwrócił się plecami do obrońców granic. W prokuraturze Adama Bodnara powstał specjalny zespół, który analizuje użycie broni przez żołnierzy i funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy bronią naszej granicy. To jest karygodne, gdyż to paraliżuje żołnierzy. Żołnierz ma broń po to, żeby jej używał w sytuacji, w której zachodzi napaść na polską granicę. Jeżeli nie może jej użyć, bo narazi siebie na postępowanie prokuratorskie, to wtedy jest sparaliżowany. Grozi mu śmierć (…). Pamiętamy przecież, że w 2021 r., kiedy zaczął się atak na naszą wschodnią granicę, to Donald Tusk mówił, że ci ludzie, którzy nachodzą naszą granicę, są biednymi ludźmi, którzy szukają swojego miejsca na ziemi. Posłowie Platformy Obywatelskiej jeździli na granicę i próbowali wymusić na strażnikach granicznych i na żołnierzach wpuszczanie tych nielegalnych migrantów. Platforma Obywatelska zagłosowała przeciwko budowie ogrodzenia na granicy z Białorusią. Teraz mamy takie samo podejście, tylko to nie są żarty. To jest sprawa bardzo poważna – zwrócił uwagę poseł PiS.

Były minister obrony narodowej przypomniał, że należy wywierać presję na rządzących, żeby doprowadzić do tego, by pakt migracyjny został anulowany i temu służy inicjatywa Prawa i Sprawiedliwości.

Zbieramy podpisy pod obywatelskim referendum w sprawie wymówienia paktu migracyjnego. Bardzo proszę słuchaczy Radia Maryja o składanie podpisów (…). Karty są dostępne m.in. w biurach parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. Bardzo proszę o składanie podpisów, bo to jest jedyna skuteczna metoda, żeby kryzys migracyjny nie został spotęgowany, bo jeżeli on zostanie spotęgowany, to pakt migracyjny wejdzie w życie – powiedział.


Cała rozmowa z posłem Mariuszem Błaszczakiem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj