fot. PAP/Archiwum

Pos. J. Mosiński o planach Gdańska na obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej: Prezydent Dulkiewicz chce pisać historię na nowo

Politycy Zjednoczonej Prawicy nie kryją oburzenia wobec planów Gdańska na obchodzenie 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. 1 września na Westerplatte pojawi się polsko-niemiecka delegacja. Zaplanowano też pochód i pokaz tańców.

Na portalu Miasta Gdańska widniała we wtorek informacja m.in. o tym, że „w niedzielę 1 września polsko-niemiecka delegacja pojawi się o godz. 4.45 na Westerplatte, by wziąć udział w 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Na godz. 15.00 zaplanowano >>Marsz życia<<, czyli radosny pochód, który rozpocznie się nieopodal Teatru Szekspirowskiego”. Następnie zaplanowano „koncert, tańce i wspólne świętowanie”.

Obecnie na stronie portalu, w zaktualizowanej informacji, nie ma dopisku o „radosnym” pochodzie”, a także napisano, że „zaplanowano koncert, pokazy tradycyjnego tańca i wspólne przeżywanie rocznicy”.

Według posła PiS Jana Mosińskiego wygląda to na próbę „pisania historii na nowo”.

Trudno to w ogóle komentować. Jeżeli władze samorządowe Gdańska chcą pląsać w rytm „jakiejś” muzyki i „jakichś” radosnych marszów – używając pewnej przenośni nad grobami 6 milionów pomordowanych przez Niemców Polaków, w wyniku napaści na Polskę 1 września 1939 – to niech to powiedzą głośno i wyraźnie. Mam wrażenie, że pani prezydent chce pisać historię na nowo. 1 września hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę. Pierwsze strzały skierowane były na Westerplatte – mówił poseł Jan Mosiński.

Do sprawy odniósł się już szef resortu obrony Mariusz Błaszczak. Minister zaznaczył, że pomysł „radosnego pochodu” czy tańców jest „szokujący”.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj