fot. Pixabay.com

Pos. A. Adamczyk: Uchwała o strefie czystego transportu w Krakowie to „podatek od biedy”

Poseł Andrzej Adamczyk wraz z krakowskimi radnymi Prawa i Sprawiedliwości zaskarżył uchwałę o strefie czystego transportu w Krakowie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Parlamentarzysta nazwał tę uchwałę „podatkiem od niezamożności lub wręcz od biedy”.

Uchwała o strefie czystego transportu w Krakowie została przyjęta w czerwcu br. głosami Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy. Na jej mocy SCT będzie obowiązywać od początku przyszłego roku wewnątrz IV obwodnicy, czyli na większości powierzchni miasta.

Do SCT w Krakowie wjadą: samochody benzynowe spełniające co najmniej normę Euro 4 lub wyprodukowane od 2005 r. i samochody z silnikiem Diesla mające co najmniej normę Euro 6 lub wyprodukowane od 2014 r. Wjazd pojazdami niespełniającymi norm będzie możliwy za opłatą.

Przepisy nie dotyczą mieszkańców Krakowa, którzy kupili stary pojazd przed 26 czerwca. Wjazd do strefy niezgłoszonym pojazdem niespełniającym standardów będzie się wiązał z mandatem do 500 złotych.

Zdaniem byłego ministra infrastruktury, posła Andrzeja Adamczyka z PiS, krakowska uchwała o SCT jest podatkiem od niezamożności lub wręcz od biedy.

– Najgorzej jest z tymi, którzy do Krakowa dojeżdżają do pracy spoza Krakowa, którzy dojeżdżają na uczelnie spoza Krakowa – młodzi ludzie, którzy chcą jechać do szpitali, do lekarzy, często w trybie nagłym, też będą narażeni na opłatę 500 złotych. No i wszyscy turyści, którzy przyjadą, nie wiedząc o tym, że Kraków wprowadził taką strefę, też zapłacą. Zapłacą warszawiacy, zapłacą mieszkańcy Białegostoku, woj, zachodniopomorskiego, Dolnego Śląska, woj. świętokrzyskiego czy woj. łódzkiego, czy każdego innego regionu kraju. Mało tego, turyści, którzy przyjadą z zagranicy i będą chcieli wjechać swoim samochodem do strefy czystego transportu, nie wiedząc, że oto nie zgłosili samochodów – również 500 złotych kary – zwrócił uwagę polityk PiS.

Krakowską uchwałę o SCT do rozpatrzenia WSA skierował już wojewoda małopolski, którego zdaniem ma ona charakter dyskryminacyjny, ponieważ różnicuje osoby mieszkające w stolicy Małopolski i poza Małopolską.

RIRM

drukuj