fot. Monika Bilska

Porozumienie ws. neutralności klimatycznej UE

Jest porozumienie Rady Unii Europejskiej i Parlamentu Europejskiego w sprawie osiągnięcia przez Wspólnotę neutralności klimatycznej już w połowie tego wieku. Ustalenia muszą jeszcze zatwierdzić kraje członkowskie oraz Parlament Europejski. To poważne wyzwanie dla polskiej gospodarki i energetyki.

Parlament Europejski chciał podnieść cel redukcyjny emisji w odniesieniu do 1990 roku z obecnych 40 do aż 60 proc. Na szczycie unijnym przywódcy państw ustalili jednak, że cel powinien wynosić 55 proc. i ma być zrealizowany do 2030 roku. To ta propozycja została ostatecznie zaakceptowana w ramach negocjacji przedstawicieli Rady Unii Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, które zakończyły się w środę nad ranem.

– Europa będzie pierwszym kontynentem na świecie neutralnym klimatycznie do 2050 roku. To ważny przekaz dla świata przed konferencją klimatyczną zwołaną przez prezydenta USA Joe Bidena – ogłosił Joao Pedro Matos Fernandes, portugalski minister środowiska i klimatu.

Portugalia sprawuje obecnie prezydencję w Unii. Z porozumienia zadowolona jest Komisja Europejska i jej wiceprzewodniczący Frans Timmermans, który odpowiada za politykę klimatyczną.

„Osiągnęliśmy ambitne porozumienie o zapisaniu celu neutralności klimatycznej w wiążącym prawodawstwie, co będzie przewodnikiem po naszej polityce na następne 30 lat” – oznajmił Frans Timmermans.

Komisja Europejska dąży do jak najszybszego przekucia celów klimatycznych na prawo, które stanie się wiążące dla całej Unii

– Mówimy o następnym budżecie, następnej Wspólnej Polityce Rolnej, jakiejkolwiek reformie sektora transportu czy sektora energetycznego. Wszystko będzie musiało być dostosowane do neutralności klimatycznej – wskazał Pascal Canfin, przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska Parlamentu Europejskiego.

Neutralność klimatyczną Unia ma osiągnąć poprzez radykalną redukcję emisji, a także pochłanianie dwutlenku węgla przez rolnictwo i leśnictwo. Unijna polityka klimatyczna zmusza Polskę do głębokiej transformacji energetycznej i rezygnacji z węgla.

– Decyzje, które są podjęte, nie będą łatwe do realizacji w Polsce przez naszą charakterystykę gospodarki – zauważył Paweł Sałek, doradca prezydenta ds. ochrony środowiska i polityki klimatycznej.

Przeprowadzenie transformacji energetycznej ułatwią unijne środki – zapewnił Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska.

– Nie było tak potężnego wyzwania gospodarczego dla Polski jak właśnie transformacja energetyczno-klimatyczna. Chcemy zaplanować transformację w sposób sprawiedliwy – dodał Michał Kurtyka.

Zawarte w środę w Brukseli porozumie nie rozstrzygnęło ostatecznie kwestii tzw. zielonej taksonomii, czyli kwalifikowania przez Unię inwestycji energetycznych przyjaznych dla transformacji. Dopiero jesienią zapadnie decyzja, czy ze środków unijnych będzie można finansować nowe projekty wykorzystujące gaz i energię nuklearną. To kluczowe dla polskich interesów – zaznaczył Bogdan Rzońca, poseł do Parlamentu Europejskiego.

– Mam nadzieję, że następne dokumenty i akty prawne Komisji Europejskiej oraz Unii Europejskiej pozwolą pomyślnie patrzeć na przyszłość inwestycji gazowych – podkreślił Bogdan Rzońca.

Polska, a także inne kraje traktują gaz jako paliwo przejściowe w procesie dochodzenia do źródeł zeroemisyjnych.

TV Trwam News

drukuj