fot. twitter.com

Poprawia się stan brytyjskiego premiera

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson wciąż przebywa w szpitalu. Jego stan się poprawił, ale nie jest w stanie kierować pracami rządu. Na czele gabinetu stanął minister spraw zagranicznych.

Boris Johnson wciąż przebywa na oddziale intensywnej terapii. Jest przytomny i oddycha samodzielnie. Premier nie ma zapalenia płuc. Jego stan jest stabilny.

– W świetle tych okoliczności, premier poprosił mnie, jako pierwszego sekretarza, o zastępstwo w razie potrzeby w realizacji planów rządowych dotyczących pokonania koronawirusa – mówi minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Dominic Raab.

Rząd nie zamierza czekać na powrót Borisa Johnsona do zdrowia. Pracuje normalnie.

– Mogą być Państwo pewni, że otrzymaliśmy wszystkie plany, które polecił nam premier, aby jak najszybciej je zrealizować – podkreśla Dominic Raab.

Współpracy z rządem nie wyklucza opozycja. Partia Pracy przechodzi polityczne trzęsienie ziemi po odejściu Jeremy’ego Corbyna.

– Chcę powiedzieć, że Partia Pracy będzie działać w interesie narodowym i dlatego zaproponowałem konstruktywną współpracę z rządem i wsparcie tam, gdzie jest to właściwe – zaznacza lider Partii Pracy.

W trudnej sytuacji z premierem Wielkiej Brytanii jednoczą się przywódcy z całego świata. Sytuacja w kraju jest jednak trudna, a kariera Borisa Johnsona po powrocie do zdrowia stoi pod znakiem zapytania – zauważa politolog dr Lucyna Kulińska. Obecny kryzys zbiegł się w czasie z wyjściem z Unii Europejskiej. Problemów jest więcej.

– Musimy też zwrócić uwagę na niesamowystarczalność żywnościową Wielkiej Brytanii. To może być dużym problemem dla Brytyjczyków, ponieważ produkują oni ok. 30 proc. tej żywności, która jest niezbędna do wyżywienia społeczeństwa liczącego ponad 70 mln – mówi dr Lucyna Kulińska.

Jednym z naglących problemów jest również deficyt respiratorów w szpitalach. Do tej pory w Wielkiej Brytanii zmarło ponad 5 300 osób. Z kolei potwierdzonych przypadków odnotowano tam już blisko 52 tysiące.

TV Trwam News

drukuj