fot. PAP/Aleksander Koźmiński

Rak nerki – podstępny przeciwnik

Każdego roku rak nerki wykrywa się u 4,5 tysiąca osób. Największym problemem wciąż pozostaje zbyt późna diagnostyka. 

Rak nerki to obecnie trzeci co do częstotliwości występowania nowotwór urologiczny. Jest chorobą podstępną, przez długi czas rozwija się prawie bezobjawowo. U niemal 30 proc. pacjentów chorobę tę rozpoznaje się już w postaci przerzutowej.

– U chorych z pojedynczymi przerzutami ograniczonymi tylko do jednego narządu np. płuc albo wątroby warto pomyśleć o tym, aby te zmiany usunąć, a nie wdrażać leczenie systemowe, które dramatycznie rozwinęło się mniej więcej od początku tego wieku – mówił dr n. med. Piotr Tomczak, onkolog.

Coraz większa grupa pacjentów jest jednak obciążana innymi chorobami, co często uniemożliwia wykonanie znieczulenia i zabiegu operacyjnego. Wówczas można zastosować krioablacje i termoablacje.

– Możemy to zrobić bez nacinania skóry. Specjalnymi igłami wytwarza się wysoką temperaturę poprzez fale, które o wysokiej częstotliwości przechodzą, niszczymy guz. Niestety nie potrafimy powiedzieć, jaka część tego guza zostaje zniszczona, bo metody weryfikacji to metody radiologiczne, które nie dają gwarancji, że to co widzimy na obrazie, jest efektem w 100 procentach skutecznym – wskazał dr hab. n. med. Andrzej Antczak, kierownik Katedry i Kliniki Urologii i Onkologii Urologicznej UM w Poznaniu.

Podobnie jest z krioablacją. Warto pamiętać o profilaktyce, bo wcześnie wykryty rak nerki jest jednym z lepiej rokujących nowotworów.

TV Trwam News

drukuj