fot. flickr.com

Trwa sezon grypowy. Pierwsze przypadki świńskiej grypy

Początek roku to także początek sezonu grypowego. W ostatnich tygodniach na grypę zachorowało już ponad 150 tysięcy osób. Pojawiły się także pierwsze przypadki tzw. świńskiej grypy.

Eksperci podkreślają, że świńska grypa nie jest bardziej niebezpieczna od zwykłej.

– To jest taka sama grypa jak każda inna, przy czym wirus świńskiej grypy, który wywołał pandemię w latach 2009-2010 nadal krąży w przyrodzie i w tym sezonie jest wirusem bardzo licznym – podkreśla dr hab. n. med. Aleksander Garlicki, kierownik oddziału klinicznego chorób zakaźnych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Najgroźniejsze dla zdrowia i życia są powikłania związane z grypą. Najbardziej narażone są osoby starsze i dzieci, chorzy na choroby przewlekłe, kobiety w ciąży i osoby otyłe. Grypa jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób. Przenosi się drogą kropelkową.

– Jeżeli ktoś na nas kichnie może nas zarazić. Wirus może być przenoszony przez części ciała. Przykładowo: większość z nas kichając zatyka usta dłonią. Jeżeli potem tej dłoni nie umyjemy i przywitamy się z kimś, to ta osoba jest narażona na zakażenie – dodaje dr hab. n. med. Aleksander Garlicki.

Wirusem można się także zarazić dotykając zakażonych powierzchni, dlatego trzeba zachowywać higienę dłoni. Ważne jest również dbanie o swoją odporność przez zdrowe odżywianie, wysypianie się i chronienie przed wychłodzeniem. Najskuteczniejszą ochroną przed grypą jest jednak szczepionka.

– Polska nie należy do krajów, gdzie ludzie się szczepią. Przeciętnie, od dobrych kliku lat, szczepi się 3,7 proc. populacji. To jest bardzo niski odsetek – zwraca uwagę dr hab. n. med. Aleksander Garlicki.

Wirus świńskiej grypy rozprzestrzenia się na Wschodzie. W Rosji z powodu powikłań zmarło już ponad 100 osób, a na Ukrainie 150. Pierwsze śmiertelne przypadki pojawiły się także w Polsce.

Ofiary wirusa AH1N1 były jednak wcześniej chore na inne ciężkie choroby lub miały osłabioną odporność. Do szpitali w całej Polsce zgłaszają się zarażone osoby, m.in. do krakowskiego Szpitala Uniwersyteckiego.

– W tym momencie w szpitalu mamy 11 osób z rozpoznanym wirusem AH1N1. Od 20 stycznia, gdy bardziej przyglądaliśmy się tym przypadkom, było tych osób 38. Hospitalizowano 33 osoby – podkreśla Maria Włodkowska, rzecznik prasowy Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Szpitale, w związku z licznymi przypadkami świńskiej grypy, wprowadzają dodatkowe środki ostrożności. Część placówek zakazuje odwiedzin.

– Jest to taka sytuacja jak w podobnych okresach w zeszłym roku i ta liczba zachorowań nie jest zbytnio zawyżona, ale musimy pamiętać, że wkraczamy w sezon zwiększonego zachorowania na grypę, więc prawdopodobnie tych przypadków będzie więcej – dodaje Maria Włodkowska.

Co roku z powodu powikłań pogrypowych umiera w Polsce kilkaset osób, dlatego tak ważna jest profilaktyka oraz szczepienia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj