Polscy seniorzy krytycznie oceniają swój stan zdrowia

Tylko co ósma osoba  powyżej 65 roku życia uznaje własny stan zdrowia jako co najmniej dobry; 45 proc. zadeklarowało, że jest – ani dobry ani zły, a pozostałe 42 proc. określiło go jako zły lub bardzo zły – wynika z danych GUS-u.

Zły stan zdrowia u większości osób starszych uwidacznia się np. w częstotliwości długotrwałych problemów zdrowotnych czy chorób przewlekłych. Mniejszą sprawność narządów, słabszą mobilność lub ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu wskazało prawie 60 proc. osób powyżej 65 lat.

Na taką ocenę wpływ ma szereg czynników, m.in. problem z dostępem do lekarzy i wydłużanie wieku emerytalnego – mówi prof. Grażyna Ancyparowicz, ekonomista.

– Ja się nie dziwię tej bardzo negatywnej ocenie, bo jak wygląda służba zdrowia w Polsce, tego nie trzeba komentować. O tym, że dzięki miłościwie nam panującej pani premier Kopacz następuje komercjalizacja służby zdrowia też wiemy. Myślę, że gdyby to badanie powtórzyć za jakiś czas, to pewnie te wyniki będą jeszcze gorsze. To wszystko, jak widać, jest spójne z polityką rządu. Zastanówmy się, w jakim kierunku w ogóle ewoluuje cała polityka wobec seniorów, jakie mają oni możliwości, żeby skutecznie się leczyć i poprawiać swój stan zdrowia – zwraca uwagę prof. Grażyna Ancyparowicz.

Według GUS Polska zajmuje czwarte miejsce od końca wśród 32 krajów sklasyfikowanych pod względem samooceny stanu zdrowia wśród starszych osób.

Gorzej swój stan zdrowia ocenili jedynie starsi mieszkańcy Węgier, Łotwy i Litwy. Najlepiej seniorzy czują się w Norwegii, Szwecji i Szwajcarii.

RIRM

drukuj