fot. twitter.com

Politycy PiS chcą zatrzymania finansowania portalu SokzBuraka przez PO

Politycy PiS-u chcą, aby kandydatka KO na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska złożyła deklarację, że PO odetnie finansowanie profilu SokzBuraka.

Z takim apelem do polityk Platformy wyszedł dziś zastępca rzecznika PiS-u Radosław Fogiel. Dzisiaj wyszło na jaw, że nie tylko prezydent Warszawy, ale także Płocka najprawdopodobniej wspiera osoby, które są związane z hejterskim profilem.

Radosław Fogiel zauważył, że zaczyna się rysować obraz, z którego mogłoby wynikać, iż profil jest finansowany przez samorządy rządzone przez PO.

W jego ocenie nie jest możliwe, że Grzegorz Schetyna nie wiedział o płaceniu pieniędzy komuś, kto prowadzi taką działalność. Teraz chce usłyszeć opinie kandydatki KO na premiera w tej sprawie.

– Za panią Kidawą-Błońską stoi najgorsza zawartość internetu. Widzieliśmy te zdjęcia obrażające uczucia religijne Polaków, w sposób deformujący pokazujące polityków. To są skojarzenia z najgorszymi praktykami totalitarnych wydziałów propagandy. Nie wystarczy, że pani Kidawa-Błońska powie, że to nie jest jej estetyka, że coś jej się nie podoba. Domagamy się, by złożyła jasną deklarację, że PO nie tylko odetnie się od SokuzBuraka, ale odetnie jego finansowanie – powiedział.

Radny PiS-u Dariusz Lasocki zwrócił się z pytaniem do samorządowców z PO, czy w ich urzędach nie były świadczone usługi przez SokzBuraka.

– Chcielibyśmy zaapelować do samorządowców w całej Polsce: pani prezydent Dulkiewicz, prezydenta Karnowskiego, Truskolaskiego, pana prezydenta Sutryka – czy w Państwa urzędach i podległych państwu jednostkach SokzBuraka świadczył różnego rodzaju usługi?. To pytanie, które jest bardzo aktualne na dzisiaj, ponieważ Państwo jesteście sygnatariuszami 21 tez samorządowych. Być może jest tak, że 22. tezą powinien być punkt dotyczący „Hejt Stop” – wskazał Dariusz Lasocki.

Sprawę hejterskiego profili SokzBuraka opisał tygodnik „Sieci”.

RIRM

drukuj