fot. MON

Podlaska Straż Graniczna: w stronę granicy z Polską mogło przemieszczać się nawet kilka tysięcy osób

Grupa migrantów przy przejściu granicznym w Kuźnicy liczy kilkaset osób, ale przemieszczających się w stronę granicy z Polską było o wiele więcej, być może nawet kilka tysięcy – powiedziała rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej, mjr Katarzyna Zdanowicz.

Jak podkreśliła, kilkusetosobowa grupa wciąż pozostaje przy granicy i być może spróbuje przekroczyć ją jeszcze raz. Dodała, że kilkadziesiąt osób próbowało przejść na teren Polski w okolicy miejscowości Połowce.

W poniedziałek rano internet obiegły nagrania, na których widać dużą grupę migrantów, która, zgodnie z relacjami mediów, kierowała się na przejście graniczne Kuźnica-Bruzgi, celem wejścia na terytorium Polski. Po południu resort spraw wewnętrznych i administracji poinformował, że polskie służby udaremniły próbę siłowego przekroczenia granicy, a sytuacja jest „opanowana”.

O warunkach jakie panują na granicy, informowała na poniedziałkowym briefingu prasowym rzeczniczka Podlaskiego Oddziału SG, mjr Katarzyna Zdanowicz. Rzeczniczka podkreślała, że wśród grupy migrantów są osoby „bardziej agresywne”, również w stosunku do funkcjonariuszy SG. Dodała, że z tyłu grupy widać stojących żołnierzy służb białoruskich. Funkcjonariuszka przekazała, że polscy mundurowi zapobiegli forsowaniu granicy, jednak nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja.

„Te osoby w dalszym ciągu są przy linii granicy. Być może będą próbowały przekroczyć granicę jeszcze raz” – podkreśliła rzeczniczka.

Zapewniła przy tym, że podejmowane są wszelkie działania, żeby granicę zabezpieczyć. Dopytywana, czy wiadomo coś o kolejnych grupach, które próbowały przekroczyć granicę, odparła, że kilkadziesiąt osób próbowało przekroczyć ją w okolicach miejscowości Połowce podlegającej placówce SG w Czeremsze.

 „Te osoby po kilkunastu minutach odeszły dalej w głąb Białorusi” – przekazała Katarzyna Zdanowicz.

Pytana o szacunki dotyczące liczebności migrantów znajdujących się po stronie białoruskiej, rzeczniczka odparła, że grupa przy przejściu w Kuźnicy liczy kilkaset osób, lecz tych przemieszczających się w stronę granicy, jest znacznie więcej.

„Być może mowa nawet o kilku tysiącach” – wskazała.

Na pytanie o dodatkowe siły potrzebne na granicy, mjr Zdanowicz odparła, że obecne „w zupełności wystarczą”.

„Jako Podlaski Odział Straży Granicznej mamy do dyspozycji ponad osiem tysięcy żołnierzy, dwa tysiące funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz kilkuset policjantów” – wskazała funkcjonariuszka.

Jedno z nagrań, na którym widać migrantów, udostępnił na Twitterze rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, Stanisław Żaryn. Na filmie widać co najmniej kilkaset osób, które posiadają śpiwory, namioty i inne bagaże. Wśród nich są także dzieci. Jak informował Żaryn, kolejne informacje pokazują, że grupa jest pod ścisłą kontrolą uzbrojonych Białorusinów.

„To oni decydują, którędy przemieszcza się grupa” – zaznaczył rzecznik.

Dodał, że mowa o kolejnej „wrogiej białoruskiej akcji” wymierzonej w Polskę. Szef MSWiA, Mariusz Kamiński podkreślił na Twitterze, że polskie służby monitorują sytuację w Kuźnicy od kilku dni.

„Jesteśmy przygotowani na każdy scenariusz. Twarda obrona granicy jest naszym priorytetem. Zwiększyliśmy liczbę funkcjonariuszy Straży Granicznej, policjantów i żołnierzy. Czekamy w pełnej gotowości” – napisał Mariusz Kamiński.

Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską. Dokonują tego migranci z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. Unia Europejska i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań reżimu Alaksandra Łukaszenki, który instrumentalnie wykorzystuje migrantów w odpowiedzi na sankcje.

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 30 tysięcy prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. W ostatnim czasie dochodziło do prób siłowego wejścia na terytorium Polski przez cudzoziemców. Grupować mają ich białoruskie służby pod granicą, które dopuszczają się prowokacji.

Od drugiego września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach województwa podlaskiego i lubelskiego, przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Na odcinku granicy z Białorusią w ciągu pierwszego półrocza 2022 roku ma powstać zapora.

PAP

drukuj