fot. PAP/EPA

Pod Słowiańskiem zginęło 3 ukraińskich żołnierzy

Trzech ukraińskich żołnierzy zginęło, a czterech zostało rannych w sobotę pod Słowiańskiem w obwodzie donieckim. Mimo przedłużonego przez władze w Kijowie rozejmu na wschodzie kraju są doniesienia o dalszych incydentach. „Trzech żołnierzy ukraińskich zginęło, a czterech zostało rannych na skutek ostrzału posterunku sił ukraińskich pod Słowiańskiem przez członków nielegalnych ugrupowań zbrojnych” – poinformował rzecznik sił antyterrorystycznych w Doniecku Ołeksij Dmytraszkowskyj.

Wcześniej dowódca ochotniczego batalionu obrony terytorialnej obwodu donieckiego „Donbas” Semen Semenczenko powiadomił o dwóch zabitych podczas sobotniego ostrzału. „Trwają ostrzały naszych posterunków, zabito dwóch żołnierzy i dwóch raniono. Żądamy natychmiastowego wprowadzenia stanu wojennego!” – napisał na swojej stronie na Facebooku.
Ukraińskie Ministerstwo Obrony napisało w porannym oświadczeniu, że mimo ogłoszonego zawieszenia broni separatyści ignorują pokojowy plan uregulowania sytuacji na wschodzie Ukrainy i są kontynuowane ataki na siły antyterrorystyczne. Według resortu ukraińskie siły zbrojne były ostrzeliwane w okolicach Słowiańska, Dmytrowki, Dubrowki, wioski Krywa Łuka i Kramatorska w obwodzie donieckim oraz koło Czerwonopartyzańska w obwodzie ługańskim.

Natomiast przedstawiciel władz samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej Myrosław Rudenko powiedział agencji Interfax, że „w Kramatorsku kontynuowane są działania bojowe” ukraińskiego wojska. Twierdzi on, że przedłużenie zawieszenia broni, ogłoszone przez ukraińskiego prezydenta Petra Poroszenkę w nocy z piątku na sobotę, ma jedynie umożliwić siłom rządowym zajęcie pozycji przed atakiem na rebeliantów.

Rosyjscy pogranicznicy twierdzą, że ukraińskie pociski trafiły w wioski na terytorium rosyjskim. „Po starciach na terytorium ukraińskim pociski wystrzelone przez żołnierzy ukraińskich dotarły na terytorium rosyjskie. Jeden poważnie uszkodził budynek służb celnych” – oświadczył rzecznik rosyjskich pograniczników obwodu rostowskiego Wasilij Małajew.
Separatyści twierdzą, że rozpoczną negocjacje pokojowe z Kijowem, jeśli siły rządowe wycofają się ze wschodnich obwodów. Odmawiają złożenia broni, dopóki ten postulat nie zostanie spełniony.

Minister obrony Mychajło Kowal zapewnił w sobotę, że żołnierze ukraińscy ściśle przestrzegają decyzji prezydenta o przedłużeniu zawieszenia broni. „Oczywiście były prowokacje, ale kontrolujemy ten proces. Realizujemy od A do Z decyzję naczelnego dowódcy, prezydenta Ukrainy” – zapewnił.

Pierwotny rozejm obowiązywał od 20 czerwca do 27 czerwca wieczorem. W nocy z piątku na sobotę Poroszenko przedłużył okres obowiązywania zawieszenia broni do godz. 22 (21 czasu polskiego) w poniedziałek, 30 czerwca. UE przedstawiła w piątek separatystom czteropunktowe ultimatum, którego warunki mają zostać spełnione do 30 czerwca. Składa się na nie: przywrócenie kontroli władz ukraińskich nad trzema przejściami granicznymi; zawarcie porozumienia umożliwiającego OBWE monitorowanie przestrzegania rozejmu; uwolnienie zakładników, w tym obserwatorów OBWE; rozpoczęcie rzeczowych negocjacji na temat wdrażania planu pokojowego Poroszenki.

PAP

 

drukuj