PO nie chce wysłuchania publicznego ws. zmian w Kodeksie Pracy

Nie będzie wysłuchania publicznego ws. budzącego wiele kontrowersji rządowego i poselskiego projektu zmian w Kodeksie Pracy.

Dziś nad dokumentami podczas sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach debatowali parlamentarzyści. Przeciwko zagłosowało sześciu posłów, za dwóch.  O wysłuchanie wnioskował poseł Stanisław Szwed. Polityk podkreślał, że projekt rządowy był konsultowany czego jednak nie można powiedzieć o dokumencie polityków PO.

– Takie rozwiązania dotyczące tak istotnych spraw jak Kodeks Pracy powinny być przeprowadzane w maksymalnym porozumieniu. Niestety tutaj w tym przypadku tego nie ma. Stąd mój wniosek o wysłuchanie publiczne – powiedział poseł Stanisław Szwed.

Przypomnijmy, Sejm nie przyjął wniosku opozycji o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektów. Oba przewidują wydłużenie z obecnych czterech do 12 miesięcy okresu rozliczeniowego oraz wprowadzenie ruchomego czasu pracy. Projekt poselski zakłada też obniżkę wynagrodzenia stawek za nadgodziny.

Adam Szejnfeld z PO tłumaczył, że projekt poselski ma na celu utrzymanie stanowisk pracy.

Nie przyjmuję takiej filozofii, że przez zmiany Kodeksu Pracy zwalczymy bezrobocie; spadki produkcji – zaznacza poseł Stanisław Szwed.

– Kodeks Pracy nie jest przecież prawem dla związkowców, tylko jest prawem dla pracowników i pracodawców. Jeżeli będziemy posługiwać się tylko zasadą, że załatwiamy jakieś sprawy dla związkowców, czy organizacji pracodawców – to jesteśmy w błędzie. I teraz już przy tej filozofii jeżeli wprowadzaliśmy rozwiązania na czas kryzysu, to wprowadzaliśmy na określony czas. To były 2 lata. Dzisiaj chcemy te zapisy wprowadzić na stałe do Kodeksu Pracy, czyli przyjmowalibyśmy taką filozofię, że kryzys w naszym kraju trwa nieustannie i bez tych zmian z tego kryzysu nie wyjdziemy. Według mojej oceny tak nie jest – podaje poseł Szwed.  

RIRM

drukuj