fot. Monika Bilska/Radio Maryja

PO dyskutuje nad wspólnym stanowiskiem w sprawie tzw. aborcji

Platforma Obywatelska próbuje wypracować wspólne stanowiska w sprawie tzw. aborcji. Zarząd krajowy partii wysłuchał rozwiązań partyjnego zespołu, który rekomenduje m.in. poparcie zabijania nienarodzonych dzieci do 12 tygodnia ich życia w łonie matki. Od lat walczy o to skrajna lewica.

Część polityków Platformy Obywatelskiej po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. przesłanki eugenicznej zaangażowała się w proaborcyjne protesty, domagając się zabijania nienarodzonych dzieci na życzenie.

– Oczywiście solidaryzuje się ze strajkiem kobiet – mówił prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.

Partia nie zajęła jednak do tej pory oficjalnego stanowiska w sprawie nowej sytuacji prawnej po orzeczeniu Trybunału. Pracuje nad nim zespół, któremu przewodniczy wicemarszałek Sejmu, Małgorzata Kidawa-Błońska.

– W PO są osoby bardziej po lewej stronie, ale i bardziej po prawej. To musi być nasze wspólne stanowisko – zaznaczyła wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska.

Grupa tzw. konserwatystów nie zgadza się na liberalizację prawa aborcyjnego. Chce jednak powrotu do sytuacji prawnej sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

– Jeśli moja partia by powiedziała, że aborcja na życzenie jest dobra, to mnie w takiej partii nie będzie – zadeklarował poseł Ireneusz Raś.

Po drugiej stronie sporu jest m.in. senator Krzysztof Brejza.

– Powinno dać się kobiecie wolny wybór. Ciężko będzie wrócić do kompromisu aborcyjnego – powiedział senator Krzysztof Brejza.

Część polityków Platformy domaga się też tzw. aborcji na życzenie. Według medialnych doniesień, takie rekomendacje przygotował zespół Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Tego samego chce Lewica.

– Jest to po prostu prawo kobiet wyboru do 12 tygodnia. Zawsze mieliśmy takie zdanie, nie zmieniliśmy go – powiedział poseł Lewicy, Andrzej Szejna.

Tak radykalne podejście podzieli partię – zauważyła poseł Urszula Augustyn z zarządu krajowego PO. Polityk nie ma jednak już zastrzeżeń do pozostałych, skrajnie lewicowych postulatów.

– Co do czego się wszyscy zgadzamy: edukacja seksualna, nowoczesna antykoncepcja, antykoncepcja awaryjna, badania prenatalne, in vitro – wyliczała na antenie RMF FM poseł Urszula Augustyn.

Według komentatorów, Platforma walczy o przetrwanie. Część polityków liczy, że realizacja postulatorów skrajnej lewicy poprawi jej sondaże.

– Słupki PO nie chcą drgnąć w górę, więc trzeba podgrzewać atmosferę, żeby coś się działo – zauważyła Magdalena Guziak-Nowak z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Platforma zupełnie odchodzi od swoich korzeni. Na samym początku przedstawiała się jako partia chadecka – przypomniał prawnik Marcin Jakóbczyk.

– W tamtym momencie Kongres Liberalno-Demokratyczny Donalda Tuska opowiadał się za utrzymaniem kompromisu aborcyjnego, ale było też skrzydło Macieja Płażyńskiego, które wydawało się być stosunkowo konserwatywne – powiedział Marcin Jakóbczyk.

Według senatora Prawa i Sprawiedliwości, Krzysztofa Słonia, skręt w lewo oznacza dla PO utratę kolejnych parlamentarzystów.

– Jest to bardzo trudny temat dla kierownictwa PO, bo stanowisko przynajmniej dwudziestu kilku parlamentarzystów wydaje się nieprzejednane – podkreślił senator Krzysztof Słoń.

Platforma swoimi działaniami atakuje tak naprawdę naród – wskazał konsultor Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, Marta Wierzbicka-Kuczaj.

– Widzimy, że próby niszczenia życia narodu dalej trwają, niszczenia patrzenia na drugiego człowieka. Mama powinna być osobą, która daje największe poczucie bezpieczeństwa – zaznaczyła Marta Wierzbicka-Kuczaj.

Według oficjalnych danych, w Polsce od 1951 roku zabito co najmniej 5 mln nienarodzonych dzieci w ramach tzw. legalnej aborcji.

TV Trwam News

drukuj