fot. Tomasz Strąg

PKW: marszałek Sejmu w ciągu 14 dni powinna podać nowy termin wyborów prezydenckich

Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała uchwałę, w której stwierdza, że marszałek Sejmu w ciągu 14 dni powinna podać nowy termin wyborów prezydenckich. Koalicja rządząca pracuje obecnie nad nowelizacją ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. Dzięki noweli to PKW znów będzie odpowiedzialne za przygotowanie pakietów wyborczych.

Bez ciszy wyborczej, bez otwartych lokali wyborczych, a co za tym idzie, bez wyboru prezydenta Polski. Tak wyglądała niedziela 10 maja, dzień, w którym mieliśmy wybierać głowę państwa.

W mediach społecznościowych nie brakowało żartów.

 

„Kto wygrał te dzisiejsze korespondencyjne wybory prezydenckie, bo nie śledziłem?” – napisał Stanisław Tyszka, poseł Kukiz’15.

Sprawa jest jednak poważna, ponieważ Polska znalazła w trudnej sytuacji politycznej. Wciąż nie wiadomo, kiedy i w jakim trybie odbędą się wybory prezydenckie. W Sądzie Najwyższym, który miał rozstrzygać o braku ważności niedzielnych wyborów, trwa spór o wybór kandydatów na I prezesa.

Tymczasem uchwałę opublikowała Państwowa Komisja Wyborcza.

 

„Brak możliwości głosowania na kandydatów jest równoznaczny w skutkach z brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów; oznacza to, że marszałek Sejmu ma teraz 14 dni na ponowne zarządzenie wyborów” – poinformował Sylwester Marciniak, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.

Według zapowiedzi Zjednoczonej Prawicy w najbliższym czasie powinniśmy poznać zapisy nowelizacji ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. Wówczas ponownie Państwowa Komisja Wyborcza będzie odpowiedzialna za zorganizowanie i przeprowadzenie wyborów.

 

– To jest kwestia władzy ustawodawczej, jak określi zasady nowych wyborów, trzeba zwrócić uwagę, iż w dalszym ciągu obowiązuje art. 102 z ustawy covidowej, który pozbawiał pewnych kompetencji PKW m.in. w zakresie ustalania i druku kart do głosowania – wskazał Sylwester Marciniak, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.

 

Treść uchwały nie spodobała się przedstawicielom Koalicji Obywatelskiej.

 

„Nie przyjmuję do wiadomości uchwały PKW, gdzie jako powód braku głosowania, podano brak kandydatów. Co się im stało? Uchwały instytucji państwa nie powinny zawierać kłamstw” – napisała na Twitterze wiceprzewodnicząca klubu Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Lubnauer.

Na tę krytykę Koalicji Obywatelskiej odpowiedział poseł Jan Mosiński z Prawa i Sprawiedliwości.

 

„Uchwała #PKW już jest krytykowana przez totalniaków z opozycyjnych ław. Co ważne, członków do PKW zgłosiły także kluby opozycyjne” – podsumował Jan Mosinski.

Kadencja urzędującego prezydenta mija 6 sierpnia. W interesie wszystkich opcji politycznych powinno być utrzymanie ciągłości władzy. Uchwała Państwowej Komisji Wyborczej, według jej przedstawicieli, oznacza, że wybory 23 maja nie są możliwe. Dlatego teraz trzeba czekać na decyzję marszałek Sejmu.

TV Trwam News

drukuj