PiS zapowiedziało skargę do Sądu Najwyższego na wytyczne Państwowej Komisji Wyborczej
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skargę do Sądu Najwyższego na wytyczne Państwowej Komisji Wyborczej dot. wyborów prezydenckich. Chodzi o interpretację przepisów dot. kolejek ustawiających się poza lokalem wyborczym oraz sposobu zgłaszania się obserwatorów i ich uprawnień.
Poseł prof. Przemysław Czarnek powiedział, że kierowany przez niego Ruch Ochrony Wyborów w ramach swojej działalności obserwuje to, co robi PKW. W ubiegłym tygodniu – jak zauważył – Państwowa Komisja Wyborcza podjęła uchwałę, w której zapisała wytyczne dot. wyborów prezydenckich.
Część z nich musi zostać oprotestowana – podkreślił polityk PiS. Zapowiedział jednocześnie, że skargę w tej sprawie do Sądu Najwyższego złoży pełnomocnik wyborczy komitetu Karola Nawrockiego. Chodzi przede wszystkim o interpretację przepisów, która dotyczy kolejek ustawiających się poza lokalem wyborczym po godz. 21.00.
– Przepisy Kodeksu wyborczego jednoznacznie stanowią, że głosowanie odbywa się w godzinach od 7.00 do 21.00 Jednoznacznie również stanowią, iż przewodniczący Obwodowej Komisji Wyborczej kończy pracę i zamyka lokal Obwodowej Komisji Wyborczej o godzinie 21.00. Jednoznacznie również stanowią, że głosować wyjątkowo po 21.00 mogą również ci wyborcy, którzy zgłosili się do lokalu obwodowej Komisji Wyborczej. Nigdzie nie jest napisane w Kodeksie wyborczym, iż mogą się ustawiać kolejki, które będą głosowały przez następne kilka godzin i te kolejki będą pilnowane przez członków Obwodowej Komisji Wyborczej. To jest absurd. W tym zakresie oprotestujemy te wytyczne – mówił prof. Przemysław Czarnek.
Składamy skargę do PKW ❗️ pic.twitter.com/ub4ulV2DP5
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) April 29, 2025
Druga kwestia, która ma zostać poruszona w skardze, dotyczy obserwatorów. Poseł PiS powiedział, że nie może być tak, jak przyjęła PKW, iż obserwatorzy mogą zgłaszać się, legitymując się wyłącznie skanem upoważnienia i mają oni taki same uprawnienia jak mężowie zaufania. Taka interpretacja – jak ocenił polityk opozycji – rodzi możliwość chaosu i nieporozumień wokół tego, czy osoby, które zgłaszają się do komisji wyborczych są obserwatorami czy nie.
Komisja Wyborcza – jak dodał prof. Przemysław Czarnek – nie jest w stanie weryfikować skanu upoważnienia.
RIRM




