fot. PAP/Radek Pietruszka

PiS apeluje do PO o odcięcie się od słów europosła Lewandowskiego

Prawo i Sprawiedliwość apeluje do Platformy Obywatelskiej o odcięcie się od skandalicznych słów europosła Janusza Lewandowskiego. Zdaniem polityka Platformy, wojna domowa w Syrii nie powinna aż tak zajmować uwagi Unii jak rząd PiS-u w Polsce.

,,Parlament Europejski jest w gorączce wyborczej, patrzy na Aleppo, a powinien patrzeć na ulice Warszawy” – powiedział europoseł Janusz Lewandowski podczas wczorajszej konferencji prasowej w europarlamencie w Strasburgu.

Nie można wygłaszać tego rodzaju figur retorycznych – podkreślił dziś podczas konferencji prasowej w Sejmie poseł PiS-u Michał Dworczyk.

Chcieliśmy zaapelować do Platformy Obywatelskiej o odcięcie się od skandalicznych słów, które wygłosił wczoraj europoseł Lewandowski. Zestawił on dramatyczną sytuację, która ma miejsce w Aleppo – gdzie zginęło już tysiące osób, ludność cywilna cierpi od miesięcy w dramatycznych warunkach, gdzie na ulicach mają miejsce masowe egzekucje i gdzie ma miejsce po prostu dramat wojenny – z sytuacją, która ma miejsce w Polsce. Trzeba ponosić elementarną odpowiedzialność za słowa. Nie można wygłaszać tego rodzaju figur retorycznych – powiedział poseł Dworczyk.

Poseł Beata Mazurek, rzecznik PiS-u, zwróciła się z kolei do opozycji z prośbą o odniesienie się do apelu liberałów i skrajnej lewicy w Parlamencie Europejskim, by nałożyć na Polskę sankcje w myśl art. 7 traktatu Unii Europejskiej.

,,To gra polityczna wykorzystywana przeciwko polskiemu rządowi” – zaznaczyła.

Wczoraj po południu Parlament Europejski debatował w Strasburgu na temat sytuacji w Polsce. Liberałowie, Zieloni i socjaliści chcą, aby Komisja Europejska w ramach procedury w sprawie praworządności w Polsce nałożyła na nasz kraj sankcje.

RIRM

drukuj