PIR celują w infrastrukturę, przemysł i samorządy

Infrastruktura, przemysł i samorządy – na nich będą koncentrować się strategie inwestycyjne funduszy, którymi wkrótce zaczną zarządzać Polskie Inwestycje Rozwojowe.

Jak poinformował prezes PIR Jerzy Góra, oprócz polskich inwestycji, uczestnikiem będzie w nich Bank Gospodarstwa Krajowego. Dodał, że dzięki zarządzaniu aktywami na zlecenie, Polskie Inwestycje Rozwojowe stały się otwartą platformą inwestycyjną.

Członek sejmowej Komisji Skarbu Państwa poseł PiS Paweł Szałamacha mówi, że te informacje są pozytywne. Dodaje jednak, że kontrowersje budzi inna decyzja PIR – o współfinansowaniu elektrowni gazowej w Polsce, razem z francuskim koncernem państwowym.

Po pierwsze można się zapytać, czy tak wielki koncern, jakim jest EDF (Électricité de France), nie ma własnych środków finansowych, żeby w pełni ją sfinansować i czy potrzebny do tego jest PIR, który firmom zagranicznym będzie udostępniał nasze kapitały? Po drugie, w tym przypadku powstaje pytanie: czy to jest istotnie tworzenie jakiś nowych technologii i wspomaganie polskiego przemysłu? Przecież energetyka gazowa to nie jest nasza najsilniejsza strona. W Polsce energetyka jest oparta na węglu; należałoby inwestować w modernizację czy w nowe zasoby w energetyce węglowej – wskazuje Paweł Szałamacha.

Celem programu „Inwestycje Polskie” jest zapewnienie finansowania długoterminowych i rentownych projektów infrastrukturalnych. Mają one przyczynić się do wzrostu PKB i tworzenia nowych miejsc pracy.

Warto przypomnieć, że sprawa Polskich Inwestycji Rozwojowych była wątkiem jednej z rozmów nagranych przez kelnerów. Były szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz w rozmowie z szefem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką określił je mianem „kupy kamieni”.

RIRM

drukuj