fot. flickr.com

Pierwsze symptomy suszy

W rolnictwie widoczne są już pierwsze symptomy suszy i jeśli sytuacja się nie zmieni jej skutki mogą być gorsze niż rok temu – alarmuje Krajowa Rada Izb Rolniczych. Rząd  przygotowuje rozwiązania pakietowe – informuje senator Jerzy Chróścikowski.

Skutki suszy mogą komplikować  sytuację finansową, nie tylko na rynku mleka, ale i na rynku wołowiny oraz zboża. Prezes Rady, aby uniknąć błędów z zeszłorocznej suszy, zalecił jak najszybsze uruchomienie systemu ubezpieczeń rolnych. Według niego państwo będzie musiało pomóc wielu gospodarstwom, by je uchronić przed upadłością.

Senator Jerzy Chróścikowski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Rady Izb Rolniczych, uspokaja i podkreśla, że regiony są zróżnicowane, a jeśli chodzi o ubezpieczenia, poprzedni rząd wiele zaniedbał.

– Są rejony, gdzie jest trochę suszy, a są takie, gdzie jest już nadmiar wody i mamy bardzo zróżnicowaną sytuację. W związku z tym  trudno jest przewidzieć, co będzie, kiedy mamy dopiero maj – czy będzie susza czy nie. W rejonach dotkniętych hydrologiczną suszą jeszcze z poprzedniego roku, na pewno nie ma za dużo wody w glebie, ale to nie jest wina tego rządu, że nie ma systemu ubezpieczeń. To jest wina poprzedniego rządu, że nie przygotował pakietowych rozwiązań. W tej chwili obecny rząd  przygotowuje rozwiązania pakietowe, zapowiedział że to zrobi, ale nie jest możliwym szybko wykonać tego działania. Jesteśmy na etapie konsultacji – wyjaśnia Jerzy Chróścikowski.

Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych zauważył, że stawki polis od suszy, proponowane przez zakłady ubezpieczeń np. dla upraw rzepaku, sięgają 15 proc., podczas gdy zysk to około 10 proc.

RIRM

drukuj