fot. flickr.com

Piąty rok wojny w Syrii

Konflikt spowodował największą współcześnie katastrofę humanitarną na świecie. Dwanaście milionów ludzi potrzebuje pomocy. Wojna to też gehenna dla syryjskich chrześcijan, którzy są celem ataków dżihadystów.

W Syrii ścierają się interesy kilku różnych grup.

– Konflikt jest bardzo skomplikowany, bo oprócz podziału na sunnitów i szyitów nakładają się także podziały państwowe, dlatego że w tym konflikcie biorą udział Kurdowie oraz Iran – powiedział Marcin Kędzierski, pracownik naukowy Katedry Studiów Europejskich Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, prezes Klubu Jagiellońskiego.

W konflikcie wewnętrznym w Syrii w tej chwili jedyną stabilną siłą jest rząd w Damaszku.

– Jest to jedyna stabilna siła, która też popełnia różne zbrodnie wojenne, ale została wybrana parlamentarnie i jest siłą wspieraną przez cześć społeczeństwa, Syryjczycy są wspierani przez Rosję. Chiny, Iran – powiedział prof. Przemysław Turek z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ.

W wojnie w Syrii znaczącą rolę odgrywa tzw. Państwo Islamskie. Dżihadyści opanowali spore tereny kraju, a także znaczną część  Iraku,  i wprowadzają tam  kalifat oparty na prawie szariatu.

– Trzeba pamiętać, że w tym konflikcie przede wszystkim po stronie dzihadystów walczą różne siły, ludzie, którzy utrzymują się z nienawiści, wojny, zabijania drugiego człowieka. Są to po prostu mordercy, którzy oddali swój czas tym siłom, które skłaniają ich do zezwięrzęcenia, i wojna te najgorsze instynkty wywołuje – powiedział dr Marcin Szydzisz z Instytutu Studiów Międzynarodowych Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego.

I to właśnie fanatyczni ekstremiści islamscy są katami dla bezbronnych i niewinnych syryjskich chrześcijan. Mordy, tortury, porwania, wykorzystanie jako żywe tarcze – to droga krzyżowa zamieszkujących te tereny wyznawców Chrystusa. Najnowsze doniesienia  mówią o porwaniu prawosławnego duchownego, który zdecydował się zostać z wiernymi do końca.

– Watro też podkreślić, że niesłychanie dobrze zachowuje się społeczność chrześcijańska, która stara się wybaczać swoich prześladowcom – powiedział dr Marcin Szydzisz.

Niestety na razie brak widoków na zakończenie tej wyniszczającej wojny.

– Na razi nic nie wskazuje na koniec konfliktu, bo mamy do czynienia z udziałem kilku sił, z których część jest bardzo dobrze wyposażona militarnie i wsparcie mocarstw. Dlatego nie zapowiada się, by konflikt zakończył się bardzo szybko – stwierdził prof. Przemysław Turek.

Wojna przynosi ogromne cierpienia ludności cywilnej. Ponad 7 i pół miliona osób opuściło swoje domy. W miejscu gdzie toczą się walki brakuje żywności, wody, lekarstw, elektryczności, schronienia. Ludzie nie mają środków do życia ani możliwości podjęcia pracy,  a ceny podstawowych produktów stale rosną. W pomoc dla udręczonej ludności Syrii włącza się papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Każdy kto chciałby wesprzeć Syryjczyków może szukać informacji na stronie internetowej www.pkwp.org.

TV Trwam News

drukuj