Parlamentarny Zespół na rzecz Życia i Rodziny w Narodowym Dniu Życia zorganizował dyskusję poświęconą macierzyństwu
W Narodowym Dniu Życia w polskim Sejmie odbyła się dyskusja poświęcona macierzyństwu. W jej centrum znalazły się kobiety – matki.
W obliczu katastrofalnego wskaźnika zastępowalności pokoleń Parlamentarny Zespół na rzecz Życia i Rodziny zaproponował dyskusję o macierzyństwie z udziałem ekspertów, społeczników, ale też z udziałem kobiet – mam, które swojego macierzyństwa nie zamieniłyby na nic innego.
Barbara Chruślińska to mama Urszulki, którą adoptowała, przyjęła, pokochała i przeszkodą dla tej miłości nie były opóźnienia rozwojowe i płodowy zespół alkoholowy.
– Naprawdę jest wspaniała i chociaż ona nie osiągnie po ludzku kariery, ja nie znam szczęśliwszego dziecka – mówiła Barbara Chruślińska.
Świadectwa szczęśliwych mam są dziś potrzebne, bo podejmowane są próby demonizowania macierzyństwa – tłumaczyła poseł Karina Bosak z Konfederacji.
– Musimy ten trend odwrócić. Dzisiejszą konferencją staramy się wzmocnić ten nowy przekaz – mówiła Karina Bosak.
By samorealizacja nie zamieniła się w samotność – zauważyła doradca prezydenta, Barbara Socha.
– Później młodzi, którzy już przestają być młodzi, żałują, że nie podjęli decyzji o małżeństwie, rodzinie i macierzyństwie, a często jest już za późno – wskazała Barbara Socha.
Przekłada się to na katastrofę demograficzną nie tylko w Polsce – zwróciła uwagę ginekolog-położnik, dr Ewa Ślizień-Kuczapska.
– W około 2100 roku 90 proc. społeczeństw będzie wymierało, bo nie będzie miało w ogóle zastępowalności – zaznaczyła dr Ewa Ślizień-Kuczapska.
Dlatego potrzeba w Polsce strategii. Jak wyjaśnia poseł Agnieszka Górska, taki dokument powstał, był realizowany i obejmował okres do 2040 roku, ale został wyrzucony do kosza. Agnieszka Górska pyta resort rodziny, co dalej?
– Dostałam dwa pisma ze zmianą terminu udzielenia tej odpowiedzi, także ministerstwo jakby nie widzi problemów – podkreśliła Agnieszka Górska, poseł PiS.
W czasach kryzysu demograficznego resortem rodziny kieruje Lewica, która na sztandary wzięła tzw. aborcję na życzenie, będącą zaprzeczeniem macierzyństwa i staje się nowym obciążeniem dla kobiet – mówiła w Sejmie Magdalena Guziak-Nowak z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.
– To pokazuje, że cała narracja grup aborcyjnych, skrajnie feministycznych, lewicowych, to jest tylko taki plasterek na bardzo głęboką, otwartą i krwawiącą ranę. Aborcja to jest tania opowieść dla naiwnych kobiet – akcentowała Magdalena Guziak-Nowak.
To opowieść, w której nie ma pochylenia się nad kobietą, w której pomijane są długofalowe skutki zabójstwa dziecka.
TV Trwam News



