fot. Marek Borawski / Nasz Dziennik

Papież Franciszek na święceniach ks. abp. Krajewskiego

 „Miłosierdzie” – to słowo będzie wyznaczało kierunek obecnej posługi ks. abp Konrada Krajewskiego. Nowy jałmużnik papieski przyjął je za swe motto biskupie. Dziś po południu w bazylice watykańskiej odbyła się jego sakra. Na uroczystość niespodziewanie przyszedł papież Franciszek.

W liturgii wzięło udział kilkudziesięciu kardynałów i biskupów oraz kilkuset księży.

W homilii ks. kard. Giuseppe Bertello, kierujący Gubernatoratem Państwa Watykańskiego nawiązał do miejsca, w którym odbywała się uroczystość.

Bazylika św. Piotra widziała jak przez długie lata ks. Konrad służył trzem Papieżom jako ich ceremoniarz. Teraz Franciszek powierza mu szczególną służbę: opiekowanie się ubogimi w imieniu Papieża – mówił ks. kard. Giuseppe Bertello.

Ta posługa, oznacza bliskość, czułość, zrozumienie i brak lęku w budowaniu relacji – dodał. Ks. kard. Bertello podkreślił także, że procurator pauperum, to człowiek pełniący dzieła miłości w imię Jezusa.

Na zakończenie uroczystości papieski jałmużnik poprosił, by nie zwracać się do niego per ekscelencjo, ale mówić jak zawsze „księże Konradzie”. Pracowników Watykanu nazwał swoimi przyjaciółmi. W szczególny sposób podziękował księdzu, przy boku którego wzrastał w dzieciństwie. Nazwał go „prawdziwym jałmużnikiem i świadkiem miłosierdzia”, ponieważ z własnej kieszeni wspierał potrzebującą młodzież dając zarazem poruszające świadectwo wiary i modlitwy.

Po uroczystościach w rozmowie z Radiem Maryja ks. abp Konrad Krajewski powiedział, że czuje wielką wdzięczność Bogu za to, że mu zaufał poprzez papieża Franciszka. Papieski jałmużnik wyjaśnił też dlaczego to nie Ojciec  Święty go konsekrował.

– To była troszkę moja wina. Kiedy Papież zapytał mnie, kogo chciałbym, żeby mnie święcił to powiedziałem od razu: biskup Marino – ponieważ to on był moim przełożonym. Dopiero potem, po czasie, przyszedłem do Ojca Świętego i mówię: Ojcze święty, a może Ojciec Święty by mnie święcił? Ojciec święty wtedy powiedział: „Zależy mi na tym, żeby mówić słowem, żeby myśleć sercem – a nie dyplomacją”, i dodał: „Nie martw się, wyświęci cię ten, o którym mówiłeś, natomiast ja ci sprawię niespodziankę” . Tą niespodzianką była właśnie dzisiaj obecność Ojca Świętego podczas całej Mszy św., w czasie której otrzymałem święcenia biskupie

Kierunek posługi ks. abp. Konrada Krajewskiego będzie wyznaczało słowo „Miłosierdzie”. Nowy jałmużnik papieski przyjął je za swe motto biskupie.

–  Ojciec Święty żąda ode mnie, bym go reprezentował – to powala na nogi, ale skoro powiedziałem „tak”, więc spróbuję przekroczyć samego siebie. W ewangelii mówi się: „zaprzeć samego siebie”, by być twarzą miłosierną Boga i Ojca świętego. Papież już nie może wychodzić na ulicę, jak kiedyś;  potrzebował do tego księdza – wybrał mnie. To biskupstwo – owszem, jest sakramentem, otwiera mi drogę do wielu drzwi, ale tak, jak mówiłem dzisiaj w podziękowaniu wszyscy na Watykanie mówili do mnie „Ojcze Konradzie” i poprosiłem, żeby dalej tak mówili; żeby nie mówili do mnie ekscelencjo, bo ja jestem posłany do tych, do których Ojciec Święty nie może już wyjść ze zrozumiałych względów. Więc będę chodził po tych ulicach, będę chodził wraz z siostrami, wraz z gwardią Szwajcarską i będę reprezentował Ojca Świętego mówiąc ludziom, jak bardzo ich kocha. Oni o tym wiedzą, ale potrzebują także jego pomocy, więc będę udzielał im pomocy w imieniu Ojca Świętego – mówił w rozmowie z Radiem Maryja ks. abp Konrad Krajewski.  

Ks. abp Konrad Krajewski poprosił słuchaczy Radia Maryja i TV Trwam o modlitewne wsparcie na czas posługi papieskiego jałmużnika.

Obecny od lat u boku trzech papieży jako ich ceremoniarz ks. Konrad Krajewski stał się papieskim jałmużnikiem. Jego nominacji Ojciec Święty dokonał przy okazji przeniesienia z tej funkcji abp. Guido Pozzo z powrotem na stanowisko sekretarza Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei”. Włoski duchowny był nim już w latach 2009-2012, czyli do momentu podporządkowania komisji zajmującej się dialogiem z lefebrystami Kongregacji Nauki Wiary.

Z kolei na wakujące miejsce papieskiego jałmużnika został mianowany właśnie ks. Krajewski. Jest on kapłanem archidiecezji łódzkiej, specjalistą w zakresie liturgiki. Ma 49 lat. W Urzędzie Papieskich Celebracji Liturgicznych pracował od 1998 r. Obecnie stanie na czele Urzędu Dobroczynności Apostolskiej, który zajmuje się w imieniu Papieża drobnymi dziełami miłosierdzia na terenie Rzymu oraz wydawaniem wiernym specjalnych błogosławieństw. Mianując ks. Krajewskiego na to stanowisko Ojciec Święty podniósł go dogodności arcybiskupiej ze stolicą tytularną w Benewencie w północnej Afryce.

RADIO WATYKAŃSKIE/RIRM

drukuj