fot. PAP/EPA

Ostre starcia na Ukrainie. Rośnie liczba zabitych

Od rana trwają starcia na kijowskim Majdanie pomiędzy protestującymi a milicją. Agencja AFP informuje o 28 ofiarach śmiertelnych, z kolei opozycja mówi nawet o 60 ofiarach. Obie strony oskarżają się o prowokacje i spowodowanie starć. Milicyjne siły specjalne Berkut zarzuciły demonstrantom wykorzystanie ostrej amunicji i wycofały się w czwartek rano z centrum Kijowa. Manifestanci zajęli opanowany jeszcze we wtorek przez Berkut Ukraiński Dom na Placu Europejskim. 

Ukraina ociera się o wojnę domową. Najpierw snajper otworzył ogień do funkcjonariuszy MSW w Kijowie, w wyniku czego 23 funkcjonariuszy zostało rannych.  Chwilę później ponownie wybuchły walki między przeciwnikami władz Ukrainy a siłami MSW na Majdanie Niepodległości w Kijowie. Protestujący rzucają w milicję kostką brukową i puszczają w ich stronę fajerwerki. Milicjanci odpowiadają granatami hukowymi.

W parlamencie Ukrainy ogłoszono ewakuację. Miał on rozpocząć swoje posiedzenie,  jednak tuż przed wiadomością o ewakuacji zostało ono odwołane. Prezydent Wiktor Janukowycz spotkał się ze swoimi doradcami. Tymczasem protestujący rozpoczęli szturm, by zająć kolejne ulice. Siły bezpieczeństwa zostały wyparte z części Majdanu Niepodległości. Manifestanci masowo biorą do niewoli żołnierzy wojsk MSW. Mówi się o setkach kolejnych rannych po obu stronach. Specjaliści mówią jasno – do zażegnania konfliktu potrzeba zewnętrznego mediatora.

– Przy tak dużym napięciu, przy takim paraliżu, gdzie słowo „kompromis” w ogóle nie istnieje, każdy scenariusz jest możliwy. Dlatego w tej chwili jest to moment na ingerencję zewnętrzną, rozumianą jako mediacja zewnętrzna. W tej chwili wypada szukać znaczącego polityka europejskiego tej klasy, co Tony Blair. To nie musi być on sam, ale musi być politykiem, który mediuje. To musi być przede wszystkim decyzja Rady Europejskiej, a nie pani Ashton, wysyłającej urzędników, którzy nie są partnerami do rozmów – zwrócił uwagę poseł Witold Waszczykowski.

Ze względu na dramatyczną sytuację na Ukrainie część sportowców z tego kraju postanowiła opuścić Soczi, gdzie trwają zimowe igrzyska i wrócić do ojczyzny – poinformował Międzynarodowy Komitet Olimpijski. MKOl nie podaje, ile osób wyjedzie z Rosji. Reprezentacja tego kraju w Soczi liczyła 43 zawodników.

Interfax-Ukraina informuje, że na Majdanie Niepodległości, mimo starć i ofiar, przebywa 10 tysięcy ludzi.

RIRM

drukuj