fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Opozycja wskazuje na konsekwencje likwidacji Ministerstwa Przemysłu

Posłowie PiS wskazują, że likwidacja Ministerstwa Przemysłu, które miało swoją siedzibę w Katowicach, to kolejny akt demontażu państwa polskiego. Resort został powołany z myślą o zapewnieniu długofalowej strategii rozwoju dla polskiego przemysłu, w tym hutnictwa, górnictwa, sektora energii oraz atomu.

Obecnie realizacja tych zadań nie znajduje się pod jasno określonym nadzorem. Przemysł jest teraz w kompetencjach superministerstwa gospodarki i finansów. Jego szefem jest Andrzej Domański, który nie radzi sobie z gospodarką ani budżetem.

Poseł PiS Marek Wesoły na konferencji wskazał, że resort przemysłu pod rządami obecnej koalicji i tak nie zrealizował żadnych kluczowych zadań.

– To jest drwina z zarządzania państwem. Jednocześnie zlikwidowane dwa poważne ministerstwa, które miały Polsce pomagać się rozwijać. Jakie owoce przyniosło to ministerstwo? A więc proszę państwa, przede wszystkim nie ma decyzji notyfikacyjnej, zatwierdzonej w Unii Europejskiej. Była obietnica, że załatwią to w jeden dzień, Donald Tusk miał mieć takie znajomości w Unii Europejskiej, że to tak od pstryknięcia palcami miało być załatwione. Później pani minister skorygowała, że w sześć miesięcy. Mijają dwa lata, decyzji nie ma. A to ponoć Prawo i Sprawiedliwość miało mieć słabe relacje w Unii Europejskiej, a Platforma bardzo dobre. Od dwóch lat czekamy na decyzję dla branży górniczej i tej decyzji niestety nie ma. Co gorsza, nawet nie wiemy, na jakim jest etapie – wskazał poseł.


Politycy PiS przypomnieli też o projekcie Funduszu Transformacji Śląska o wartości 500 mln zł, przygotowanym przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Wskazali, że obecny rząd zmarnował półtora roku, opóźniając wdrażanie programu, który miał pomóc w rozwoju regionu i tworzeniu nowych miejsc pracy.

 

RIRM

 

drukuj