MEN chce zmian w liście szkolnych lektur. Dr T. Rzymkowski: To forma wynarodowiania kolejnych pokoleń Polaków

Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje zmiany w obowiązkowej liście lektur. Od września przyszłego roku ma zostać ona mocno okrojona. Chodzi o zmiany w podstawie programowej z języka polskiego.

Z klas IV-VI mają zostać usunięte wszystkie obowiązkowe lektury. Dla dzieci z klas VII-VIII mają zostać tylko „Dziady”, „Balladyna” i „Kamienie na szaniec”.

Pozostałe, dotąd obowiązkowe pozycje, będą omawiane fragmentami na lekcjach. Dodatkowo uczniowie z klas IV-VI mają wybierać książki w ramach tematów, takich jak: dom, rodzina, emocje czy różnorodność.

Były wiceminister edukacji dr Tomasz Rzymkowski powiedział, że to kolejne osłabienie systemu kształcenia.

– Wytyczne, które ministerstwo ustanowiło przy ewentualnym wyborze lektur obowiązkowych, pomija takie wartości jak miłość do ojczyzny, patriotyzm. Natomiast jest pojęcie związane z nurtem ideologicznym, czyli równości, tolerancji, otwartości na odmienności. Mamy do czynienia z bardzo agresywną ideologizacją szkoły połączoną z obniżaniem poziomu kształcenia i formą wynarodowiania, wyzucia kolejnych pokoleń młodych Polaków z fundamentalnej wartości, jaką jest patriotyzm – zaznaczył polityk.

Planowana reforma zakłada również odejście od obowiązkowego czytania literatury światowej w klasach VII–VIII. Uczniowie wybiorą książki spośród propozycji, takich jak „Folwark zwierzęcy” George’a Orwella czy powieści Agathy Christie.

 

RIRM

drukuj