fot. PAP/Adam Warżawa

Ogólnopolski protest maszynistów

Rozpoczął się ogólnopolski protest maszynistów. W całym kraju pracownicy kolei blokowali drogi, aby zwrócić uwagę na trudną sytuację transportu kolejowego, szczególnie przewozów towarowych.

Pracownicy kolei zdecydowali się na protest ze względu na brak reakcji rządu na ich apele. Rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury nie przynosiły efektu.

Maszyniści nie bez powodu zdecydowali się na blokady dróg. Ich zdaniem transport kolejowy mierzy się z nieuczciwą konkurencją transportu kołowego.

– Przewoźnicy drogowi jeżdżą nie ponosząc żadnych dodatkowych kosztów. Kolej musi płacić. Niestety to haracz w postaci opłat za dostęp do infrastruktury, energię elektryczną – najdroższą w Europie – powiedział Tadeusz Pleskot ze Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Pogarsza się sytuacja maszynistów, która zagraża bezpieczeństwu na torach. Trwają też zwolnienia. W ubiegłym roku trzy i pół tysiąca osób straciło pracę w PKP Cargo. W tym i następnym roku zwolnienia grupowe obejmą ponad dwa tysiące pracowników. Państwowa spółka pozbywa się nie tylko doświadczonych maszynistów i pracowników technicznych, ale też cennego majątku.

– Jeśli mamy kiedyś odzyskać jakiś rynek, stać się ponownie przewoźnikiem drugim w Europie, to musimy mieć kim pracować, musimy mieć wagony, które wystawiane są na sprzedaż, niejednokrotnie dosyć nowe, niejednokrotnie ani razu nieużyte – zauważył Tadeusz Pleskot.

Pracownicy kolei obawiają się, że w miejsce polskich przewoźników wkrótce wejdą zagraniczne firmy. Głownie z Niemiec i Ukrainy – przekonywali uczestnicy protestu w okolicy Lublina. Polskie pociągi powinny dostarczać materiały do realizacji takich inwestycji jak CPK czy elektrownia atomowa.

– Będzie wkrótce dużo transportu i odbudowa Ukrainy po wojnie. Myślimy, że Deutsche Bahn Schenker, DB Cargo i ukraińskie spółki sobie z tym poradzą – mówił Piotr Grabek ze Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Spółka PKP Cargo ma strategiczne znaczenie dla państwa. Także w wymiarze bezpieczeństwa. Bez krajowego taboru w przypadku konfliktu zbrojnego, transport sprzętu wojskowego czy pomocy dla obywateli będzie uzależniony od obcych państw.

 

TV Trwam News

drukuj