fot. wikipedia

Odpust Matki Bożej Różańcowej na Jasnej Górze

Dzień przed obchodzonym świętem Matki Bożej Różańcowej, na Jasnej Górze odbyły się uroczystości odpustowe. Do sanktuarium przybyło kilka tysięcy osób m.in. pielgrzymi kół i róż różańcowych oraz przedstawiciele Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.

To działająca od 42 lat wspólnota modlitewna, w której rejestrach zapisano dotąd ponad 12 mln wiernych. Założył ją zmarły przed dziesięcioma laty paulin, o. Bronisław Matyszczyk.  Wcześniej zgromadzeni na Jasnej Górze uczestniczyli w trwających od czwartku rekolekcjach prowadzonych przez paulina o. dr. Rafała Wilka.

W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. na jasnogórskich wałach ks. bp rzeszowski Jan Wątroba m.in. przypominał historię różańca. Akcentował, że Kościół został powołany przez Chrystusa, żeby wielbić Pana Boga i oddawać mu chwałę poprzez modlitwę. Podkreślił, że choć pierwszą i najdoskonalszą formą uwielbienia Boga jest Eucharystia, Kościół jako wspólnota wiernych od początku rozwijał i wzbogacał inne modlitwy.

Różaniec we współcześnie znanej formie dołączył do wcześniejszych modlitw w XIII w. Ks. bp. Jan Wątroba mówił też, że jedną z najważniejszych dat w historii różańca wiąże się z bitwą morską pod Lepanto w 1571 r., gdy sułtan turecki próbował podbić Europę i zaprowadzić w niej wiarę muzułmańską. Ówczesny papież Pius V miał wezwać wiernych do modlitwy różańcowej i doznać wizji, w której nad przygotowującymi się do starcia flotami ujrzał Maryję.

„Nieoczekiwana zmiana wiatru i silna mgła uniemożliwiły manewry muzułmanom. Zwycięstwo floty chrześcijańskiej okazało się ogromne tak, że udało się powstrzymać inwazję Turków. Świadomy, komu należy zawdzięczać ocalenie Europy, Pius V ustanawia na dzień 7 października święto Matki Bożej Zwycięskiej, a jego następca przemianuje je na święto Matki Bożej Różańcowej. Odtąd różaniec stanie się ulubioną modlitwą milionów katolików” – podkreślił ks. bp Jan Wątroba.

Obecnie w Kościele katolickim październik jest miesiącem różańca. Na Jasnej Górze każda pierwsza niedziela października obchodzona jest jako odpust Matki Bożej Różańcowej. Choć dzisiejsza forma różańca jest kojarzona z charakterystycznym sznurem modlitewnym, używanym do odliczania liczby powtórzeń kolejnych części modlitwy, już w starożytnym chrześcijaństwie dla obliczenia odmówionych pacierzy posługiwano się kamyczkami lub ziarnkami. Zwyczaj ten praktykowali zwłaszcza pustelnicy egipscy w V wieku.

Od XI wieku upowszechniał się zwyczaj odmawiania przy pomocy tej metody określonej ilości modlitwy „Ojcze nasz”, a od XIII w. także „Zdrowaś Maryjo”. Modlitwie miało towarzyszyć rozmyślanie nad tajemnicami z życia Jezusa i Maryi. Obecną formę różańca wierni zawdzięczają św. Dominikowi i zakonowi jego imienia. Jednak głębszy i szerszy nurt w życiu religijnym wiernych, zwłaszcza analfabetów, nadał modlitwie dominikanin Alan de Rupe (1428-1475).

W zakonach różaniec zastępował modlitwę chóralną, a wśród prostego ludu – książeczkę do nabożeństwa. Od czasów papieża Leona XIII różaniec stał się najpopularniejszym wyrazem nabożeństwa do Matki Bożej. Zaczynem Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej były w 1967 r. pierwsze trzy tzw. róże, czyli 45 osób, odpowiedzialnych za krzewienie różańca. Formalnie grupa zaczęła działać w styczniu 1968 r., a w 1974 r. została prawnie ustanowiona i zatwierdzona przez prymasa Polski, kard. Stefana Wyszyńskiego. Inspiracją do odnowy modlitwy różańcowej stało się wezwanie prymasa do powszechnej modlitwy za ojczyznę.

PAP

drukuj