fot. flickr.com

Od października kaucje za butelki i puszki

Od 1 października zapłacimy więcej za butelki i puszki z napojami. Produkty zostaną obarczone kaucją, którą odzyskamy, zwracając opakowania. Odbiorem mają zająć się m.in. duże apteki, czemu sprzeciwia się Naczelna Izba Aptekarska.

Za półtora miesiąca wejdzie w życie tzw. system kaucyjnym, co jest wdrożeniem unijnej dyrektywy. Do cen wybranych butelek i puszek z napojami i alkoholem doliczana będzie kaucja. Za butelki z tworzyw sztucznych i puszki zapłacimy dodatkowe 50 groszy. Za szklane butelki wielokrotnego użytku – złotówkę. Opakowania objęte kaucją będą specjalnie oznakowane. Opłatę pobierze każdy sprzedawca takich produktów – przekazała wiceminister klimatu i środowiska, Anita Sowińska.

– Niezależnie od tego, czy jest to duży sklep, czy mały sklep, czy to jest sklepik, czy również automat, w którym można kupić takie napoje – zaznaczyła polityk.

Kaucję odzyskamy, zwracając opakowanie do wyznaczonego miejsca. Co ważne, nie musi być to ten sam sklep, w którym został zakupiony napój. Paragon nie będzie potrzebny. Sklepy powyżej 200 metrów kwadratowych będą zobowiązane do przyjmowania opakowań i zwrotu kaucji. Mniejsze sklepy będą mogły robić to dobrowolnie. Resort klimatu podkreśla, że zmiana korzystnie wpłynie na środowisko i zwiększy poziom recyklingu. Polacy zauważają, że od dawna segregują śmieci. Zdania są podzielone co do potrzeby noszenia zużytych opakowań z powrotem do sklepu.

– Bardzo dobry pomysł, zwłaszcza jak dużo się uskłada. Z jedną butelką nikt nie będzie szedł – stwierdziła jedna z zapytanych osób.

– Czyli wpierw zapłacę, a potem, jak oddam, to mogę otrzymać z powrotem. Czy to jest dobry pomysł? Jest nieekonomiczny z mojej strony – oceniła inna.

– To jest dobry pomysł, bo ze zwrotów można cokolwiek wytworzyć – wskazał jeszcze inny z respondentów.

Obowiązek odbioru opakowań obejmie także apteki o powierzchni przekraczającej 200 metrów kwadratowych. Ministerstwo klimatu nie widzi w tym problemu.

– Najczęściej one są usytuowane w galeriach handlowych, zatem ten obowiązek można jak najbardziej wykonać dzięki podpisaniu umowy i postawieniu automatu do odbioru takich pustych opakowań np. na parkingu w galerii – stwierdziła wiceminister Anita Sowińska.

Naczelna Izby Aptekarska protestuje. Jej członkowie obawiają się, że do aptek będą przynoszone chociażby butelki i puszki po piwie.

– Każda apteka to placówka ochrony zdrowia, każdy farmaceuta to pracownik ochrony zdrowia, to specjalista. Nie jest od tego, żeby przyjmować zużyte opakowanie, bez względu na to, czy były kupione w tej aptece, czy nie – zwrócił uwagę rzecznik Naczelnej Izby Aptekarskiej, Konrad Madejczyk.

Każdy sklep odbierający opakowania będzie musiał podpisać umowę z specjalną firmą, która odbierze opakowania oraz zwróci równowartość oddanej kaucji. Najpierw jednak właściciele sklepów sami wypłacą kaucje z własnych kieszeni.

– Sklepy prowadzą biznes i mają pewne środki na takie bieżące wydatki – oznajmiła wiceminister Anita Sowińska.

To zniechęci zwłaszcza mniejsze sklepy do przyjmowania zużytych opakowań – ocenił Paweł Dołkowski, ekonomista,

– Pamiętajmy, że zbieranie takich surowców powoduje, iż potrzebne będzie dodatkowe miejsce magazynowe na te produkty, czego mali sklepikarze i apteki niestety nie mają – zaznaczył ekspert.

Dlatego w małych miejscowościach punkty odbioru mogą być znacznie oddalone lub wręcz niedostępne. Jeszcze w tym miesiącu rozpocznie się kampania informacyjna dotycząca sytemu kaucyjnego. W telewizji i na portalach społecznościowych pojawią się specjalne spoty. Do szkół trafią materiały informacyjne.

TV Trwam News

drukuj