Ochrona zdrowia psychicznego u dzieci i młodzieży nadal niedofinansowana przez państwo
Coraz większa liczba dzieci i młodzieży mierzy się z problemem zaburzeń psychicznych. Statystki są alarmujące, a psychiatria wciąż nie może liczyć na dofinansowanie państwa.
Najczęściej diagnozowanymi zaburzeniami psychicznymi u dzieci są zaburzenia lękowe, postępująca depresja oraz zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, powszechnie nazywany ADHD. Specjaliści alarmują, że choroby nasilają się stale od czasu pandemii COVID-19. Jednocześnie podkreślają, że często to dziecko objawia zachowania chorobowe, ale tak naprawdę choruje cały system rodzinny – mówi psychoterapeuta Agnieszka Famuska z Dziennego Oddziału Psychiatrii Dzieci i Młodzieży we Wrocławiu.
– Czasami dzieci objawują, pokazując to, co się dzieje w rodzinach. Nie możemy też patrzeć na to, że to jest zapaść psychiatrii, tylko właściwie rodziny znajdują się w kryzysie, skutkiem czego coraz więcej dzieci przyjeżdża do nas na izbę – zaznacza Agnieszka Famuska.
Z dużo większym problemem mierzą się rodzice dzieci adoptowanych. Są sytuacje, kiedy choroba psychiczna dziecka zmusza rodziców zastępczych do rozwiązania umowy o adopcję. Dla dziecka to bardzo trudne przeżycie. Jednak żeby temu zapobiec, oddziały psychiatryczne, takie jak Dzienny Oddział Psychiatrii we Wrocławiu, oferują szerokie możliwości leczenia.
– Formy wsparcia, które proponujemy rodzinom w naszym ośrodku to przede wszystkim psychoterapia rodzinna, prowadzimy również warsztaty, które wspierają kompetencje rodzicielskie, ale też mają za zadanie profilaktykę uzależnień – wyjaśnia psychoterapeuta Klara Kosiek.
Mimo starań lekarzy i w tej dziedzinie fachowcy napotykają na trudności. Ochrona zdrowia psychicznego u dzieci i młodzieży nadal jest niedofinansowana przez państwo, a psychoterapia w wielu przypadkach wymaga leczenia wieloczynnikowego – zauważa ordynator ośrodka, lek. med. Marta Palej-Cieplińska.
– Zaburzenia psychiczne, kryzys psychiczny ma często u dzieci podłoże wieloczynnikowe, związane z jednej strony z podłożem biologicznym, może być kryzysem w relacjach rówieśniczych czy szkolnych i to może być zbieranina czynników, która powoduje, że dziecko znajduje się w kryzysie – wskazuje Marta Palej-Cieplińska.
Jak podkreśla, uczestnictwo terapii rodzin może wydawać się dla rodziców stygmatyzujące, ale jest to błędnie powtarzany stereotyp.
– Mamy takie obserwacje, że rzeczywiście kiedy ojcowie włączają się do terapii, to bardzo zmienia dynamikę tej terapii, bardzo ją poprawia – zaznacza Marta Palej-Cieplińska.
Niestety, system opieki jest niewydolny a przez to dostęp do specjalistów ograniczony. Według statystyk Najwyższej Izby Kontroli fachowej pomocy psychiatrycznej potrzebuje niemal milion dzieci i nastolatków w Polsce.
TV Trwam News



