Obecna władza wszelkimi sposobami będzie chciała ściągnąć do Polski posła M. Romanowskiego, który otrzymał azyl polityczny na Węgrzech
Minister sprawiedliwości, Adam Bodnar, zapowiada, że władza użyje wszystkich sposobów, aby sprowadzić do kraju posła Marcina Romanowskiego. Parlamentarzysta otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. Tymczasem nielegalny Prokurator Krajowy, Dariusz Korneluk, zapowiedział postawienie Marcinowi Romanowskiemu kolejnych siedniu zarzutów.
Obawa o brak sprawiedliwego procesu ws. rzekomych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości – to główny powód, dla którego poseł Marcin Romanowski wystąpił do władz węgierskich o azyl – poinformował jego obrońca, mec. Bartosz Lewandowski.
– W szeregu wypowiedzi przedstawicieli polskiego rządu mowa była o tym, że organy władzy publicznej w Polsce zasadniczo nie zamierzają przestrzegać do końca litery prawa – wskazał mec. Bartosz Lewandowski.
Od ubiegłorocznych wyborów w Polsce jest dość swobodne podejście do prawa.
– Proszę się tutaj nie martwić o moją skuteczność. To będzie zgodnie z prawem, tak jak my je rozumiemy – mówił w listopadzie 2023 roku Donald Tusk, obecny premier.
– To nie jest ten czas, aby ściśle, w sposób pozytywistyczny, trzymać się litery prawa – to z kolei wypowiedź prorządowej prokurator Ewy Wrzosek.
Wprost o zemście na rządzie Zjednoczonej Prawicy i współpracujących z nim prawnikach mówiła w obecności Adama Bodnara profesor prawa Monika Płatek.
– My wszyscy chcemy zemsty i powiedzmy sobie to otwarcie, kiedy żądamy sądów i sprawiedliwości – przyznała Monika Płatek.
W lipcu, na wniosek Prokuratury Krajowej, Marcin Romanowski został zatrzymany. Zdaniem sądu – bezprawnie. Całe śledztwo ws. rzekomych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości i wobec mnie jest prowadzone przez nielegalnego Prokuratora Krajowego, Dariusza Korneluka – podkreślił w czwartek w specjalnym oświadczeniu poseł Marcin Romanowski.
– Mamy do czynienia z sytuacją, gdy na czele Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Krajowej stoją osoby, co do których istnieje nawet więcej niż uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa pozbawienia wolności posła opozycji – zaznaczył Marcin Romanowski.
Marcin Romanowski, przebywając na Węgrzech, pozostaje posłem na Sejm RP. Liberalno-lewicowa koalicja szuka sposobu, by jak najszybciej pozbawić go wynagrodzenia. Marszałek Szymon Hołownia przekonuje, że „ucieczka posła z kraju oznacza jawne sprzeniewierzenie się ślubowaniu poselskiemu”.
– Jest to decyzja, która mówi nam wprost i de facto – przestaję wykonywać mandat, a w związku z powyższym, jeżeli nie wykonuje mandatu, to nie przysługuje mu od państwa polskiego wynagrodzenie – tłumaczył Szymon Hołownia.
Strona węgierska, decydując się na udzielenie azylu, uznała, że ze względu na działalność polityczną byłego wiceministra sprawiedliwości jego prawa i wolności mogą zostać naruszone. Minister sprawiedliwości, Adam Bodnar, chce zaangażować wszystkie instytucje unijne, by sprowadzić posła Romanowskiego z Węgier.
– Będziemy musieli angażować do tej sprawy zarówno Unię Europejską, jak również Radę Europy – zapowiedział Adam Bodnar.
Tymczasem Komisja Europejska zachowuje powściągliwość w sprawie. Polskie służby wystawiły za Marcinem Romanowskim Europejski Nakaz Aresztowania. To oznacza, że sędzia na Węgrzech musi zbadać ten nakaz, aby sprawdzić, czy istnieją jakiekolwiek podstawy do odmowy azylu.
– Komisja nie komentuje indywidualnych przypadków. Kraje są zobligowane do rozpatrzenia Europejskiego Nakazu Aresztowania. To oznacza, że sąd na Węgrzech w ciągu 60 dni będzie musiał zbadać, czy są podstawy do jego odrzucenia. Co do azylu, to wszystkie kraje UE są postrzegane jako bezpieczne – wyjaśnił Stefan de Keersmaecker, rzecznik Komisji Europejskiej.
W ocenie posła PiS, Krzysztofa Szczuckiego, polski rząd zrobi wszystko, aby sprowadzić byłego wiceministra sprawiedliwości, bo żądają tego ich zagorzali wyborcy.
– To jest ich punkt honoru wobec twardego elektoratu, żeby pana ministra Romanowskiego posadzić w więzieniu. Natomiast nie widzę narzędzi prawnych, które mogłyby doprowadzić go do jego skutecznego sprowadzenia – zaznaczył Krzysztof Szczucki.
Jeśli Węgry wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania nie rozpatrzą, to na wniosek Polski sprawa może trafić Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Cała procedura zajmie wiele miesięcy.
TV Trwam News



